Reklama

Opozycja grzmi o łamaniu dyscypliny finansów, a burmistrz zaprasza na oglądanie nowej jodełki

Podczas konferencji prasowej burmistrz Chojnic Arseniusz Finster odniósł się do zarzutów opozycji dotyczących rzekomej samowoli remontowej w budynku urzędu miejskiego. Sprawa dotyczy prac przeprowadzonych w sekretariacie oraz wydziale finansowym po awarii hydraulicznej, do której doszło w marcu. Włodarz przedstawił dokumentację fotograficzną oraz faktury, zapewniając, że środki na naprawę szkód pochodziły z bieżącego funduszu remontowego i nie doszło do naruszenia dyscypliny finansów publicznych.

Opozycja mówi o samowoli, burmistrz pokazuje zdjęcia z zalania

Sprawa rzekomej samowoli w chojnickim ratuszu wywołała spore poruszenie wśród lokalnych radnych opozycyjnych. Pojawiły się zarzuty, że w urzędzie ruszyły prace, na które rada miejska nie zdążyła jeszcze formalnie zabezpieczyć funduszy. Sugerowano nawet, że włodarz potraktował radnych koalicji jak bezrefleksyjną maszynkę do głosowania. Arseniusz Finster stanowczo odpiera te ataki, twierdząc, że zarzuty o ośmieszanie majestatu rady są bezpodstawne, a cała sytuacja wynikała z nagłej konieczności usunięcia skutków wiosennej usterki.

Woda zniszczyła podłogi i sufit

Prawdziwym powodem natychmiastowego wejścia ekipy budowlanej do biur była poważna awaria sieci hydraulicznej w sekretariacie. Woda zalała nie tylko pomieszczenia na piętrze, ale przesiąkła również piętro niżej, niszcząc ściany i stropy w wydziale finansowym. Konieczne było zerwanie zniszczonych, nasiąkniętych wilgocią płyt OSB oraz starej wykładziny. Urząd przeprowadził pełną procedurę zgłoszenia szkody. Na miejscu pojawił się ubezpieczyciel, który sporządził niezbędny protokół i miasto czeka teraz na zwrot kosztów.

Reklama

Wiadomo, że otrzymamy odszkodowanie, co pozwoli zasilić nasz fundusz remontowy – wyjaśniał burmistrz.

Kosztowne odtworzenie to nie modernizacja

Prace naprawcze, które wykonała firma Marwinci, objęły montaż nowych płyt podłogowych, ułożenie paneli winylowych w jodełkę, naprawę instalacji oraz malowanie zniszczonych ścian i sufitów. Koszt tych robót zamknął się w kwocie 24 900 złotych netto plus podatek VAT. Finster podkreśla, że na te działania miał zabezpieczone pieniądze i były to ruchy czysto odtworzeniowe.

Wykonałem swoje zadanie, usuwając awarię za środki z funduszu, które były zapisane w budżecie – tłumaczył.

Reklama

Zupełnie inną kwestią jest planowana modernizacja sekretariatu, która ma kosztować 100 000 złotych. Te pieniądze zostaną dopiero przeznaczone na zakup nowych biurek i sprzętu, o czym zadecydowali już radni na ostatniej sesji. Na razie w wyremontowanym pokoju stoją stare meble.

Długie procedury i apel o niedezinformowanie

Włodarz poprosił również o cierpliwość w oczekiwaniu na środki od ubezpieczyciela, porównując sytuację do likwidacji szkód komunikacyjnych, gdzie na pieniądze czeka się czasem wiele miesięcy. Zapewnił, że nie doszło do złamania prawa ani naruszenia dyscypliny budżetowej, a zarzuty kierowane w jego stronę są całkowicie nieuprawnione.

Reklama

Uprzejmie proszę, aby nie wprowadzać mieszkańców w błąd – podsumował burmistrz.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości