Wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej w Chojnicach Henryk Mollin zorganizował konferencję prasową, na której zarzucił zarządowi brak działań w celu obniżenia kosztów ogrzewania dla mieszkańców, unikanie spotkań z lokatorami oraz pobieranie wygórowanego wynagrodzenia przez prezes zarządu. W odpowiedzi prezes Agnieszka Pankau wydała oświadczenie, w którym odpiera zarzuty, argumentując, że jej zarobki są zgodne z prawem, a decyzje inwestycyjne wymagają rzetelnej analizy ofert. Zapowiedziała także skierowanie sprawy na drogę sądową w celu ochrony dobrego imienia.
Konflikt w Chojnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej przybiera na sile. Wiceprzewodniczący Rady Nadzorczej Henryk Mollin zwołał konferencję prasową, by nagłośnić sytuację związaną z kosztami eksploatacyjnymi, a zwłaszcza z opłatami za ogrzewanie. Według niego zarząd wykazuje się biernością w poszukiwaniu tańszych rozwiązań, przez co przepadły już dotacje. Henryk Mollin przedstawił chronologię propozycji, które utknęły w martwym punkcie – od koncepcji fotowoltaiki z listopada 2025 roku, przez spotkanie w sprawie kogeneracji gazowej w lutym 2026 roku, aż po oferty z kwietnia 2026 roku obejmujące pompy ciepła i magazyny energii.
Aby sprawdzić skuteczność nowoczesnych systemów, wiceprzewodniczący wraz z przewodniczącym rady oraz szefową komisji rewizyjnej, którą jest Gabriela Kolińska, odbył wizytę studyjną pod Polanowem. Tam kompleksowa instalacja zewnętrzna pozwoliła obniżyć rachunki lokatorów za 60-metrowe mieszkanie z 1800 zł do 1060 zł. Podobna oferta z bardzo niskim oprocentowaniem na poziomie 0,4 procent w skali roku została zaprezentowana zarządowi w Chojnicach 2 czerwca. Według wyliczeń Henryka Mollina koszty jednego gigadżula energii mogłyby spaść poniżej 40 zł, podczas gdy obecnie mieszkańcy w Czersku płacą za ciepło z lokalnej kotłowni aż 183 zł. Czas na podjęcie działań mija 30 czerwca – jeśli dotychczasowa umowa z dostawcą ciepła nie zostanie wypowiedziana, przejdzie automatycznie na kolejny rok.
Wiceprzewodniczący rady krytykuje model kierowania instytucją, która ma w swoich zasobach 4196 lokali mieszkalnych. Zdaniem Henryka Mollina obecne działania to jedynie administrowanie, a nie prawdziwe zarządzanie, które powinno opierać się na przewidywaniu i inwestycjach. Wskazuje on również, że lokatorzy nie mają pełnej wiedzy o możliwych alternatywach, ponieważ zarząd nie chce zorganizować spotkania konsultacyjnego, na którym współwłaściciele mogliby podjąć decyzję większością głosów.
Podczas konferencji poruszono także temat wynagrodzenia prezes zarządu. Henryk Mollin wyliczył, że w przeliczeniu na jeden lokal każdy mieszkaniec płaci rocznie na utrzymanie szefowej spółdzielni niecałe 90 zł, a z oświadczeń majątkowych wynika, iż zarabia ona o 30 tysięcy złotych więcej niż burmistrz Chojnic. Wiceprzewodniczący przyznał, że w radzie nadzorczej istnieje grupa osób niezadowolona ze sposobu sprawowania nadzoru, jednak wniosek o odwołanie prezeski upadł stosunkiem głosów pięć do sześciu. Wspomniał też o trudnej atmosferze współpracy, twierdząc, że Gabriela Kolińska nie pojawiła się na konferencji z powodu stresu wywołanego groźbami ze strony prezeski, która miała zapowiedzieć skierowanie sprawy do sądu w reakcji na przeprowadzane kontrole.
Do zarzutów w oficjalnym oświadczeniu odniosła się prezes zarządu Chojnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej Agnieszka Pankau, która pełni tę funkcję od 25 sierpnia 2025 roku, łącząc ją ze stanowiskiem głównego księgowego. Szefowa spółdzielni podkreśla, że publicznie podawane kwoty jej zarobków są wybiórcze i wprowadzają w błąd. Wyjaśnia, że jej stałe wynagrodzenie zasadnicze wynosi niewiele ponad 16 tysięcy złotych brutto, a wyższa kwota w skali roku wynikała ze świadczeń jednorazowych, takich jak nagroda jubileuszowa, premia absolutoryjna oraz nagroda roczna od rady nadzorczej. Zaznacza, że koszt jej pensji w opłacie eksploatacyjnej to zaledwie 9 groszy za metr kwadratowy miesięcznie, a łączenie dwóch funkcji generuje dla spółdzielni oszczędności na etatach.
Agnieszka Pankau odrzuca również oskarżenia o blokowanie inwestycji ekologicznych. Deklaruje, że popiera transformację energetyczną, lecz każda duża operacja finansowa musi być przejrzysta, zgodna z prawem i poprzedzona dokładną analizą rynku, aby uniknąć faworyzowania konkretnych firm. Prezes przypomina, że dzięki rozmowom z obecnym dostawcą udało się ograniczyć skalę podwyżek cen ciepła w Czersku. Zdementowała także informacje o wyniku głosowania rady nadzorczej nad jej odwołaniem – według jej oświadczenia większość członków organu kontrolnego, stosunkiem głosów 7 do 4, opowiedziała się za pozostawieniem jej na stanowisku. Agnieszka Pankau poinformowała, że wypowiedzi naruszające jej dobre imię zostały zabezpieczone, a sprawa trafiła już na drogę prawną.
Pełna treść oświadczenia:


Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze