Dostaliśmy od naszego Czytelnika zdjęcie z jego niedawnego grzybobrania. W jego pojemniku zagościły muchomory rdzawobrązowe. Przypominamy zasadę bezpiecznego zbierania grzybów: zbieraj wyłącznie grzyby, co do których nie masz wątpliwości, że są jadalne !!!
Czytelnik jest amatorem mało popularnych jadalnych grzybów.
- Mamy teraz wysyp muchomora rdzawobrązowego. Z jednego grzybobrania mam całe wiadro. W mojej okolicy nie widzę jeszcze innych popularnych grzybów. Mało jest kurek i prawdziwków, powoli pojawiają się koźlaki – pisze Czytelnik.
Muchomor rdzawobrązowy to grzyb jadalny, często zbierany przez miłośników grzybobrania jako dodatek do sosów, farszu do pierogów czy zup.
Popularnie w Polsce nazywany jest „panienką”, prawdopodobnie ze względu na swoją delikatną i smukłą budowę. Muchomor rdzawobrązowy jest gatunkiem powszechnym, występującym zarówno w lasach liściastych, jak i iglastych borach. Jego kapelusz ma brązową barwę i nigdy nie jest pokryty charakterystycznymi dla innych muchomorów „kropkami”, czyli resztkami po młodzieńczej osłonie. Początkowo jest mocno podwinięty, później przyjmuje łukowaty kształt z niewielkim garbkiem, a na końcu rozpościera się płasko. Trzon jest długi, biały, z luźną pochwą u podstawy. W środku jest pusty. Muchomory te są delikatne, łatwo się łamią i kruszą.
- Zasady bezpiecznego zbierania grzybów – zalecenia Ministerstwa Zdrowia:
- Zbieraj wyłącznie grzyby, co do których nie masz wątpliwości, że są jadalne (warto korzystać z atlasów).
- Zbieraj wyłącznie wyrośnięte grzyby . Zbieranie młodych owocników, bez wykształconych cech danego gatunku, to najczęstsza przyczyna tragicznych pomyłek.
- Jeśli jesteś początkującym grzybiarzem, zbieraj tylko grzyby rurkowe. W tej grupie nie ma grzybów śmiertelnie trujących, więc ryzyko zatrucia jest dużo mniejsze niż w przypadku grzybów blaszkowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze