Reklama

O lesbijkach, bufonie i patriotyzmie

04/07/2020 09:00

– Towarzystwo przyjaciół lesbijek, gejów, biseksualnych, transseksualnych nie ma nic wspólnego z polską kulturą i historią – uważa radna Janina Kłosowska. Odniosła się do wywiadu burmistrza Chojnic odnośnie do strefy wolnej od LGBT.

– Towarzystwo przyjaciół lesbijek, gejów, biseksualnych, transseksualnych nie ma nic wspólnego z polską kulturą i historią – uważa radna Janina Kłosowska. Odniosła się do wywiadu burmistrza Chojnic odnośnie do strefy wolnej od LGBT.

Jeden z niemieckich dziennikarzy zapytał burmistrza Chojnic, czy miasto podejmie uchwałę o strefie wolnej od LGBT. Napisaliśmy o tym w poprzednim numerze „Czasu Chojnic”.
Nowa moda
Wywiad przeczytała Janina Kłosowska, która odniosła się do niego na poniedziałkowej sesji. – Wstydził się pan przed niemieckim dziennikarzem, że nie ma u nas LGBT. LGBT to nie jest wzór do naśladowania – mówiła. – My jesteśmy narodem otwartym. Jesteśmy pokoleniem, które takich ludzi spotykało, zawsze tacy ludzie byli, odnosiliśmy się do nich z szacunkiem. Byli normalnie przyjmowani. Jesteśmy narodem dumnym, z własną historią okupioną krwią pokoleń i tego nie możemy się wstydzić. Proszę się nie czerwienić przed przyjaciółmi ze Wschodu i Zachodu. LGBT to „nowomoda”, która, daj Boże, szybko przeminie, która nie ma nic wspólnego z Polską i chojnicką kulturą.
Radziła, żeby czerpać z własnego skarbca kultury, a nie brać wzoru ze świata. – Mówi pan, że nie jest pan homofobem, a ja pana pytam, czy jest pan patriotą. Proszę się zachwycić polską rodziną z ojcem, matką, gromadką dzieci. Obiecuje pan in vitro związkom partnerskim, ale to nie jest zdrowa polska rodzina. Związki takie się rozpadają, cierpią dzieci i temu należy się przyjrzeć – mówiła.
Ukłuło burmistrza
Burmistrz odpowiadał, że pytanie dziennikarza dotyczyło tego, czy podjęta zostanie uchwała mówiąca o tym, że Chojnice będą strefą wolną od LGBT. – Żyjemy w takich czasach, że takich uchwał nie musimy podejmować. Wyraziłem pogląd, że nie można wykluczać nikogo. Pani słusznie powiedziała, że takie osoby są wśród nas i nikt im nic złego nie robi. To po co manifestować, że jest się strefą wolną od LGBT. Darzę te osoby szacunkiem jak każdego innego. Powiedziałem, że miasto Chojnice takiej uchwały nie podejmie, bo takie dokumenty nie mają też skutku prawnego – wyjaśniał Arseniusz Finster. Dodał, że trochę go ukłuło pytanie, czy jest patriotą. – Całe życie dążę do tego, żeby być patriotą, ale nie jestem takim bufonem, żeby odpowiedzieć, że nim jestem. To oceniają mieszkańcy – dodał.

Reklama

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 25 czerwca 2020, nr 26/939.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości