Zanim mieszkańcy zdążyli dokończyć kolację, nad miastem zawyły sygnały alarmowe, a ulice w jednej chwili wypełniły się ludźmi. Pożar w hotelu Centralnym mógł przerodzić się w katastrofę, a zimowa noc sprzed stu lat zapisała się w pamięci Chojnic jako moment strachu i mobilizacji – takich, które dziś trudno sobie wyobrazić.
Z Izby Karnej Sądu Okręgowego. Stają: Antoni Glazer, Jan Glazer zam. w Gostyczynie wspólnemi działaniami w zamiarze oszukańczym podpalili budynki gospodarcze ubezpieczone od ognia. Podczas rozprawy osk do winy się nie poczuwają. Po przesłuchaniu kilku świadków i zamknięciu rozprawy p. prokurator wnosi dla osk. Antoniego Glazera za zbrodnie oszustwa asekuracyjnego na 3 lata ciężkiego więzienia dla osk. drugiego na 2 lata ciężkiego więzienia zaś obrońca wnosi na uwolnienie. Po naradach uznaje sąd osk. Antoniego Glazera winnym oszustwa ubezpieczonego i zasądza go na 2 lata ciężkiego więzienia i na 1000 zł, grzywny z tem, że w razie nie ściągalności zastępuje go kara więzienia licząc po 15 zł. za jeden dzień więzienia, oraz na ponoszenia kosztów. Osk. Jana Glazera uwolniono na koszt kasy państwowej. Jako obrońca występował p. mec. Łangowski.

Kurcze, pow. chojnicki. (Zabawa wiejska). Nie tylko w większych i miasteczkach bawią się ludzie, ale i w naszej małej, w Tucholskich borach mieścinie, bawią się ochoczo. Miejsce zabawy, karczma p. J. Glanera jest bardzo ze swą salką dogodnem miesjcem, a o muzykę też nie trudno. Przed niedawnym czasie odbyła się tu zabawa, na którą zebrało się dużo ludzi z okolicznych wiosek. Zabawa odbyła się przy względnym spokoju, a nie brak było starych ojców, i od nich niejeden lubił sobie podochocić i przypomnieć sobie swoje młode lata. A każdy po nieszporach przy niedzieli lubił się nieco rozweselić. Wśród tej zabawy podczas przerw młodzież nasza zaśpiewała melodyjne a liczne piosenki polskie. Zabawa ta przypominała swobodne zabawy z czasów imci pana Zagłoby przy gąsiorze polskiego miodu.

Ostrowite, pow. chojnicki. (Kradzież gęsi.)
Zakradł się do tutejszej spokojnej wsi, która już od bardzo długiego czasu o złodziejach nie słyszała (chyba z gazet) jeden amator na gęsi. Zginęły bowiem ubogiej wdowie pani Gwizdałowej A. z wybudowania w tak zwanym Kamerunie pewnej nocy w niewytłómaczony sposób dwie gęsi. Ślad złodzieja prowadził w kierunku Rzepiczny, potem nad jezioro w głębokim śniegu. W dalekiem oddalenia od miejsca kradzieży widać było na śniegu kałuże krwi, gdzie gęsi zarżnięto. Prowadzono w tej sprawie dochodzenia i możliwie, że się złodzieja wykryje.

Złotowo, pow. chojnicki. Dłuższy postój bandy cyganów.
W tut. borach a raczej prywatnych chojnach zagościli cyganie Przybyli oni z bardzo daleko a wloką się po całej Polsce jako handlarze koni. Ich baby zaś i mołodyce zajmują się wróżeniem i zawsze widocznie znajdują naiwnych, bo inaczej nie opłaciłby się im „interes". W ostatnich dniach znowu oni tu przybyli i rozłożyli się obozem, zatrzymując się widocznie na dłuższy postój, bo kilkanaście dni się już tu znajdują. Nie są to z bogatszych cyganów, lecz, jak widać z ich nędznych z kilku lichych desek pozbijanych bud, są to bardzo biedni tym razem cyganie. Ubranie ich także bardzo marne, podobne do Lapończyków, dzieci zaś drobne boso chociaż w największych śniegach i mrozach chodzą. Ciekawe, z czego się przez tak długi czas utrzymują, w każdym razie z oszukaństwa, jeżeli nie z kradzieży. Okoliczni mieszkańcy i tak się ich obawiają, aby nie znikła jaka tłusta kurka lub kaczka, i każdy by pewnie rad ich widział odjeżdżających. Dotychczas w każdym razie nie słyszano o żadnej kradzieży wśród tych ostatnich biednych cyganów, natomiast bezczelna była przedostatnia banda cyganów, która dużo ludziom w nieprzyzwoity i nie sumienny sposób wyłudziła z kieszeni po kilkadziesiąt złotych w gotówce i naturze; należeli oni, jak można było poznać do bogatszych handlarzy koni, a są oni w tych stronach bardzo częstymi gośćmi. Należałoby się wtedy mieć przed nimi na baczności, aby nie paść ofiarą ich natrętstwa i wyrafinowanego oszukaństwa.


Pożar. Wczoraj o godz. 7 wieczorem wybuchł pożar w hotelu Centralnym, który mógł przy. brać groźne rozmiary. Początkowo paliły się sadze w kominie, od których zajął się następnie sufit pierwszego piętra, Pożar zauważono a pierwszy na ratunek pospieszył właściciel hotelu p. Januszewski i przy pomocy aparatu gaśniczego Delfin stłumił ogień. Ponieważ jednak tliło się w dalszym ciągu między podłogą a sufitem zaalarmowano straż ogniową, która po dość rychłem przybyciu pod komendą dyrektora p. Kaźmierskiego rozpoczęła akcję ratunkową. Zerwano sufit i odrąbano podłogę na pierwszem piętrze i silnym strumieniem wody zalano tlejące jeszcze belkowanie powały. Szkody wynoszą około 2000 zł.
Mieszkańcy miasta siedzieli właśnie przy kolacji, gdy zagrały trąby jerychońskie i zabiły dzwony zwiastujące pożar i wzywające na ratunek. W jednej chwili ulice zapełniły się publicznością spieszącą ze wszystkich stron na miejsce pożaru. Był to prawdziwy widok wędrówki narodów, a na placu Kr. Jadwigi istne oblężenie Zbaraża.
Straż ogniowa spełniała sumiennie i gorliwie swój obowiązek, zaś policja utrzymywała wzorowy porządek.

Przepowiednie na rok 1926
Następczyni pani Thebes, p. Fray'a przepowiedziała i na rok bieżący tak, jak czyniła to w latach ubiegłych, najważniejsze zdarzenia polityczne, a także najznamienniejsze z wszelkich innych dziedzin. Trzeba zaś wiedzieć, że wybitni nawet politycy, artyści i dziennikarze interwiewują wróżkę gorączkowo i przywiązują do jej przepowiedni duże znaczenie.
Otóż p. Fray'a uspakaja tych, których przeraziły wróżby amerykańskiego kolegi prof. Roberta Reidt'a, przepowiadającego koniec świata na dzień 26 lutego br., a przedtem jeszcze upadek niepodległości wielu państw itd.
Według paryżanki wojny nie będzie w roku bieżącym Maroko i Syrja uspokoją się bez większych wojskowych wysiłków. Porozumienie pomiędzy wielkiemi i małemi państwami będzie jeszcze ściślejsze. Wybuchnie natomiast cały szereg zatargów wewnętrznych, a nawet wojen domowych.
Najbardziej zagrożone będą pod tym względem Anglja, Hiszpanja i Włochy. We Włoszech upadnie faszyzm. Sanacja Niemiec i Francji utrwali się. Pomimo szkód, jakie wyrządzi inflacja we Francji, uda się jednak ustabilizować franka.
Pod względem psychologicznym zachwieje się jednak równowaga moralna narodu francuskiego i zatraci się narodowa cnota francuska oszczędność! Rozpanoszą się do niesłychanych granic przepych, marnotrawstwo, jednak jądro narodu pozostanie zdrowe.
Rok 1926 stoi pod znakiem Wenery. Ludzkość nie będzie zagrożona wielkiemi katastrofami, za to jednak utraci równowagę. Moralność upadnie tak głęboko, jak nie zdarzyło się to już od setek lat.
Mimo to jednak zarówno nauka jak technika a także tajne nauki poczynią olbrzymie skoki naprzód. Odnosi się to w pierwszym rzędzie do lotnictwa, chirurgji i tzw. wiedzy życia.
Poznamy przyczyny śmierci pod względem fizjologicznym, co umożliwi walkę ze starzeniem się i ze śmiercią.
Wiedza medyczna o suchotach i raku dozna ogromnego wzbogacenia.
Rok ten będzie więc jednym z piękniejszych w życiu ludzkości. Chyba, żeby rację miał prorok z za
oceanu....
Rok obecny przyniesie także rewolucje z dziedziny mody, a mianowicie wskrzeszenie krypoliny i długą bieliznę damską.
Kto chce niech uwierzy.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze