Reklama

Ogrzewanie i smog – jak Chojnice walczą o czyste powietrze

Jesienią temat smogu wraca jak bumerang – także w Chojnicach. Choć z roku na rok jakość powietrza w Polsce poprawia się, to wciąż, jak wynika z raportów Światowej Organizacji Zdrowia i Europejskiej Agencji Środowiska, pozostajemy w niechlubnej czołówce państw o najwyższym stężeniu pyłów zawieszonych PM2,5 i rakotwórczego benzopirenu. Głównym winowajcą są domowe piece opalane węglem i drewnem.

Jak podkreśla Krystyna Kubica, ekspertka BiznesAlert.pl:

„Głównym źródłem niskiej emisji jest nieefektywne spalanie paliw stałych w kotłach i piecach eksploatowanych w indywidualnych gospodarstwach domowych”.

To właśnie tzw. niska emisja, czyli spalanie paliw w starych, pozaklasowych piecach, najbardziej szkodzi naszemu zdrowiu i środowisku.

W Chojnicach problem ten również jest dostrzegany – zarówno przez władze samorządowe, jak i przez lokalnych fachowców. Jednym z nich jest mistrz kominiarski Adam Rach, który od lat dba o bezpieczeństwo mieszkańców:

Reklama

– „Wydawałoby się, że teraz kominiarze mają mniej pracy, bo kominów coraz mniej, ale to nieprawda. Świadomość chojniczan jest coraz wyższa – regularnie czyszczą przewody dymowe, gazowe i wentylacyjne. Jednak na wsiach wciąż jest sporo starych pieców kaflowych i tzw. kotłów bezklasowych” – mówi Rach.

To właśnie te kotły są najbardziej problematyczne. Jak tłumaczy kominiarz:

– „Kotły bezklasowe mocno dymią i emitują dużo związków siarki do atmosfery. Widzimy to po sadzy – jeśli ktoś pali nieprawidłowo, sadza jest mazista lub szklista. To znak, że proces spalania przebiega źle. W nowszych kotłach, np. na pellet, tego problemu nie ma. Tam spaliny są mniej toksyczne”.

Reklama

Z danych Instytutu Ekonomii Środowiska wynika, że aż 70% domów jednorodzinnych w Polsce ogrzewanych jest węglem. Większość z nich korzysta z kotłów zasypowych, często mających ponad 10 lat. Tymczasem nowoczesne kotły 5 klasy pozwalają znacząco ograniczyć emisję szkodliwych substancji.

Według raportu UNECE, ogrzewanie mieszkań drewnem i węglem nie tylko zanieczyszcza powietrze na zewnątrz, ale i w środku domów. To prowadzi do chorób układu oddechowego i sercowo-naczyniowego.

Mimo że Polska zanotowała poprawę – średnie stężenie pyłu PM2,5 spadło w ostatnich latach z 33 do 14,5 µg/m³ – to wciąż przekracza dopuszczalne normy WHO. W 2022 roku z powodu zanieczyszczonego powietrza przedwcześnie zmarło w Polsce 34,7 tysiąca osób.

Reklama

Jak jednak zauważa Adam Rach, zmiany są widoczne także w Chojnicach:

– „W mieście widać postęp – starych pieców jest coraz mniej, a coraz więcej mieszkańców decyduje się na ekologiczne rozwiązania. Ludzie coraz częściej dzwonią po przeglądy i montaż wkładów kominowych. Widać, że chcą dbać o powietrze i o własne zdrowie”.

Kominiarz podkreśla też, że nawet rozwój pomp ciepła nie oznacza końca dla jego branży:

– „Pompy ciepła nie odbiorą nam pracy. W starszych budynkach przewody wentylacyjne muszą być nadal czyszczone i kontrolowane. Wciąż mamy co robić”.

Reklama

Smog to nie tylko problem dużych aglomeracji. W mniejszych miastach, takich jak Chojnice, jego źródłem są często domowe piece i lokalne przyzwyczajenia. Ale jak pokazują przykłady mieszkańców – coraz więcej osób rozumie, że czyste powietrze zaczyna się od ich własnego pieca.

Zanieczyszczenia pochodzące z domowych kotłów to nie tylko kwestia zdrowia ludzi – mają one również ogromny wpływ na zmianę klimatu. W wyniku spalania węgla, drewna czy odpadów powstają gazy cieplarniane, takie jak dwutlenek węgla (CO₂), metan (CH₄) oraz tlenki azotu (NOₓ). Dodatkowo emitowany jest tzw. czarny węgiel (black carbon) – drobna frakcja sadzy, która pochłania promieniowanie słoneczne i przyczynia się do ogrzewania atmosfery.

Reklama

Według szacunków Europejskiej Agencji Środowiska, niska emisja z gospodarstw domowych odpowiada nawet za 10–15% całkowitej emisji pyłów PM2,5 w skali kontynentu, ale też za znaczny udział w emisjach CO₂. Oznacza to, że każdy nieekologiczny piec w Chojnicach, w Człuchowie czy w Brusach – choć pozornie niewielki – dokłada swoją cegiełkę do globalnego ocieplenia.

W praktyce przekłada się to na coraz cieplejsze zimy, dłuższe okresy suszy, gwałtowne burze i ulewy, które już dziś obserwujemy również w regionie pomorskim. Zmienia się lokalny mikroklimat, a przyroda – od jezior po lasy – staje się coraz bardziej narażona na stres wodny i choroby.

Reklama

Dlatego walka z niską emisją to nie tylko troska o czyste powietrze, ale też realny krok w stronę spowolnienia zmian klimatycznych. Każdy wymieniony piec, każda inwestycja w odnawialne źródła energii czy termomodernizację domu ma znaczenie.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/10/2025 13:24
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości