Podczas konferencji prasowej Zbigniew Szczepański szczegółowo odniósł się do nowego systemu naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi w Gminie Chojnice. Jak podkreślił, rozwiązanie oparte na zużyciu wody na cele bytowe funkcjonuje już w ponad 800 gminach w Polsce i – w jego ocenie – jest obecnie najbardziej miarodajne.
Zgodnie z danymi statystycznymi jedna osoba zużywa średnio około 100 litrów wody dziennie. Analizy prowadzone w gminie potwierdzają te wartości. Wójt wskazał, że zużycie wody jest realnym odzwierciedleniem liczby osób faktycznie mieszkających w gospodarstwie domowym, co było trudne do zweryfikowania w poprzednim systemie opartym wyłącznie na deklarowanej liczbie mieszkańców.
– W gminie liczącej 19 350 mieszkańców składanych było około 17 tysięcy deklaracji śmieciowych. To oznaczało brak danych o blisko 2 tysiącach osób. Ten system był po prostu nieszczelny – zaznaczył wójt.
Reklama
Jak wynika z danych gminy, około 80 procent mieszkańców płaci dziś mniej lub podobnie niż wcześniej. Zmiany najbardziej odczuwalne są dla pozostałych 20 procent gospodarstw, w których opłata wzrosła. To właśnie ta grupa – jak przyznał wójt – najczęściej zgłasza zastrzeżenia.
Jednocześnie wprowadzono ustawowy limit maksymalnej opłaty – 247 zł miesięcznie, co ma szczególne znaczenie w miejscowościach turystycznych, gdzie okresowo przebywa większa liczba osób.
Gmina dysponuje ponad 6 tysiącami wodomierzy głównych, które są urządzeniami radiowymi, umożliwiającymi precyzyjny i zdalny odczyt. Wodomierze ogrodowe i na budynki inwentarskie – o ile zostały prawidłowo zgłoszone – nie są wliczane do podstawy naliczania opłaty śmieciowej.
W przypadkach, gdy gospodarstwo korzysta z prywatnego ujęcia wody, a brak jest wiarygodnych danych, gmina stosuje ryczałt 3 m³ wody na osobę miesięcznie, zgodny z przyjętymi normami.
Nowy system opiera się na rocznej weryfikacji, co oznacza, że narodziny lub zgon w trakcie roku nie wpływają na wysokość opłaty w danym okresie rozliczeniowym. Wójt przyznał, że to jeden z mankamentów rozwiązania, ale jednocześnie zaznaczył, że podobne uproszczenia działają również na korzyść części rodzin.
Cały system gospodarki odpadami w gminie kosztuje rocznie około 8 mln zł. W ubiegłym roku zakończył się deficytem rzędu 300 tys. zł, który został pokryty z budżetu gminy. Zdaniem wójta uszczelnienie systemu było konieczne, aby koszty nie obciążały wyłącznie uczciwie rozliczających się mieszkańców.
– Nie mamy zamiaru wycofywać się z tego rozwiązania. Wdrażamy je, korygujemy błędy i wyjaśniamy wątpliwości. Uważamy, że jest bardziej sprawiedliwe niż poprzednie – podsumował Zbigniew Szczepański.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze