W najbliższą sobotę w Męcikale w błocie i piachu odbędzie się Zlot Miłośników Samochodów Terenowych. Organizatorzy zachęcają do kibicowania załogom biorącym udział w imprezie.
W najbliższą sobotę w Męcikale w błocie i piachu odbędzie się Zlot Miłośników Samochodów Terenowych. Organizatorzy zachęcają do kibicowania załogom biorącym udział w imprezie.
Organizatorem przedsięwzięcia jest Stowarzyszenie Miłośników Terenówek „Ekipa 4x4 Brusy”.
Nieformalnie grupa pasjonatów samochodów terenowych w Brusach funkcjonowała od dłuższego czasu. Marcin Hope zaproponował, by osoby interesujące się terenówkami formalnie się zrzeszyły. Większość była na tak i powstało stowarzyszenie. Formalnie działa ono od kwietnia.
Jednym z celów powołania organizacji jest przybliżenie społeczeństwu tej pasji. Nie wszyscy lubią ryk silników i hałas, a pasjonaci chcą pokazać ”że nie taki diabeł straszny”.
Prezesem organizacji został Marcin Hope. Funkcję skarbnika pełni Kamil Piekarski, a sekretarza Paweł Stoltman.
Niekoniecznie z autem
Do organizacji należą nie tylko osoby, które mają terenówkę. Są i tacy, którzy nie posiadają takiego auta. Ci członkowie mogą jeździć jako pasażer czy pilot. - Żony, psa i samochodu nie daje się komuś innemu – mówi prezes Marcin Hope.
Można po prostu sympatyzować z organizacją. Marcin Hope mówi, że zakup samochodu terenowego nie jest tak wielkim wydatkiem, ale koszty utrzymania wozu są już wysokie. - Gdy ktoś mocno używa samochodu w terenie to awarie się zdarzają – mówi. Sam zaczynał od Uaza, a teraz jeździ Nissanem Patrol GR. – Kilka lat temu byłem w Swornychgaciach na zlocie terenówek bardzo mi się spodobało i sam chciałem mieć takie auto - mówi.
Ostre sprzątanie
Prywatny właściciel użyczył organizacji teren po starej żwirowni. Miłośnicy terenówek mają swój „kąt” w Czyczkowach Wybudowaniu.
Zanim zaczęli sprawdzać moc swoich samochodów musieli posprzątać teren, który otrzymali. - Ludzie sobie zrobili tam wysypisko śmieci. Było tam wszystko lodówki, pralki – dodaje Marcin Hope.
W stowarzyszeniu jest około 30 osób. Są to ludzie różnych profesji i zawodów. Można wśród nich znaleźć stolarza, kowala, geodetę, osoby, które prowadzą własne firmy. Większość z nich to mieszkańcy gminy Brusy.
Debiutancki zlot
Stowarzyszenie zadebiutuje w najbliższą sobotę organizując Zlot Miłośników Samochodów Terenowych. Swój udział w imprezie zgłosiło 60 załóg. Na uczestników czekać będą przejazdy przez bagno i doły. Kierowcy bądź piloci będą musieli wykazać się sprawnością fizyczną poza kółkiem w tzw. „małpim gaju”. Przygotowany zostanie tor przeszkód. – To niespodzianka - mówi Marcin Hope.
Nie będzie wybierany król błota. Organizatorzy przymierzają się do konkursu na największy bądź najmniejszy samochód terenowy. – Jeszcze nie wiemy czy pod uwagę będzie brana pojemność silnika czy po prostu obrys samochodu – mówi prezes.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!