Znalezienie miejsca parkingowego przed starostwem lub urzędem gminy jest trudne. Władze myślą o wprowadzeniu opłat. Na uwadze mają dobro petentów.
Znalezienie miejsca parkingowego przed starostwem lub urzędem gminy jest trudne. Władze myślą o wprowadzeniu opłat. Na uwadze mają dobro petentów.
Nad wprowadzeniem opłat zastanawiają się sąsiadujące ze sobą Starostwo Powiatowe w Chojnicach i Urząd Gminy w Chojnicach. Pomysł jest na razie w fazie rozważania i konsultacji. – Naszym celem jest wyeliminowanie osób, które nie są petentami urzędów – zaznacza wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański. Samorządowiec nie ukrywa, że już w godzinach rannych znalezienie wolnego miejsca na ogólnodostępnych parkingach jest trudne. – Część aut to pojazdy osób będących na zakupach. Stoją tu kilka godzin, a interesanci po kilka razy objeżdżają place – opisuje wójt.
Wolą zapłacić?
Zbigniew Szczepański jest przekonany, że kierowcy będą woleli wydać na przykład kilka złotych niż błąkać się po parkingu. – Nie wyobrażam sobie jednak, by moi sołtysi nie mieli przepustek i płacili – zastrzega wójt. O rozwoju możliwych koncepcji mówi też wicestarosta chojnicki. – Najpierw był pomysł szlabanu i opłaty przy wjeździe. Teraz myślimy o parkometrach, obsługiwanych przez straż miejską – wyjaśnia Przemysław Biesek-Talewski.
Mało gdzie
jest za darmo
Starosta przypomina, że starostwo powiatowe jest jednym z nielicznych urzędów, obok którego można zaparkować za darmo. Opłaty mają zluzować część miejsc. – Uważam, że pracownicy powinni płacić miesięczny abonament, na powiedzmy preferencyjnych warunkach. Jeśli nie będą chcieli płacić abonamentu, będą parkować jak inni kierowcy – prezentuje pomysł Stanisław Skaja. Jego zdaniem radni i sołtysi z gminy Chojnice nie pojawiają się aż tak często, żeby nie mogli zapłacić za parkowanie. – Ten pomysł to jest sprawa do konsultacji i musimy to wszystko jeszcze przemyśleć – kończy starosta Skaja.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!