Reklama

Plan miejscowy do poprawy. Gmina traci pieniądze

21/10/2011 12:19

Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację Hubertowi Harszowi i uchylił uchwałę gminy Chojnice o planie miejscowym dla działki o powierzchni 1,8 ha w Charzykowach. Gmina straciła na tym sporo pieniędzy.

Wojewódzki Sąd Administracyjny przyznał rację Hubertowi Harszowi i uchylił uchwałę gminy Chojnice o planie miejscowym dla działki o powierzchni 1,8 ha w Charzykowach. Gmina straciła na tym sporo pieniędzy.

– Od początku przekonywałem wójta, że wystarczy, że wyda decyzję o warunkach zabudowy – mówi Hubert Harsz. Przedsiębiorca kupił w użytkowanie wieczyste działkę w Charzykowach i zamierzał pobudować na niej nowoczesne apartamentowce. Na to jednak nie chciał się zgodzić wójt. Zbigniew Szczepański uparł się, że jedyne, co może powstać na tej działce to hotele.

Reklama

Rada za wójtem

Wójt nie wydał więc decyzji o warunkach zabudowy, ale przystąpił do miejscowego planu zagospodarowania. Oczywiście wpisując do niego zabudowę hotelową. Radni uprawomocnili stanowisko wójta podejmując uchwałę. Nie zgodził się z nią Huber Harsz. Poskarżył się na uchwałę wojewodzie, ale ten stanął po stronie wójta. Harsz odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i tam już wygrał. – Sąd uznał, że w uchwale doszło do rażącego naruszenia prawa i uchylił decyzję rady gminy – mówi przedsiębiorca.

Reklama

Wystarczą warunki?

– Wójt nie będzie miał wyjścia. Teraz będzie musiał wydać decyzję o warunkach zabudowy. Wyrok sądu pokazał, że niepotrzebnie zmarnowano publiczne pieniądze – mówi Hubert Harsz. Inaczej całą sytuację widzi Zbigniew Szczepański. – Nie spodziewaliśmy się takiej decyzji sądu. Przecież wojewoda nie widział w uchwale błędów i opublikował ją w dzienniku urzędowym – mówi wójt. – Teraz czekamy na uzasadnienie tego wyroku. Zostaje nam jeszcze odwołanie do Naczelnego Sądu Administracyjnego – dodaje Szczepański. Wójt zapewnia, że gmina nie będzie musiała wydawać teraz decyzji o warunkach zabudowy. – Od nowa rozpoczniemy procedury związane z planem miejscowym. To potrwa co najmniej kolejne dziewięć miesięcy – zapowiada Zbigniew Szczepański. I będzie kosztowało kolejne publiczne pieniądze. Harsz mówi, że gmina na swoim błędzie straciła co najmniej 40 tysięcy złotych. – Na pewno nie. 10, może 15 tysięcy. Jednak dalej będę stał na stanowisku, że tam mogą powstać jedynie hotele – kwituje wójt.

Reklama

Będzie odszkodowanie?

Hubert Harsz mówi, że w gminie wiedzieli, że podejmują sprzeczną z prawem decyzję. – Wójt się uparł, żeby nie dać mi zarobić – dodaje. Przedsiębiorca teraz zastanawia się nad sądowym pozwem o odszkodowanie. – Jeśli się na niego zdecyduję, będę domagał się zadośćuczynienia nie od gminy, ale od osób, które podejmowały decyzję. Myślę tu o radnych i wójcie – tłumaczy Hubert Harsz.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości