Los planowanej instalacji termicznego przekształcania odpadów przy Zakładzie Zagospodarowania Odpadów w Nowym Dworze zależy od możliwości przyłączenia jej do sieci energetycznej. Władze spółki oraz Gminy Chojnice prowadzą rozmowy z operatorami i analizują alternatywne rozwiązania.
Podczas konferencji prasowej prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów Marek Jankowski oraz władze Gminy Chojnice odnieśli się do problemów związanych z przyłączeniem planowanej instalacji termicznego przekształcania odpadów do sieci energetycznej. Jak podkreślano, od warunków technicznych i kosztów przyłączenia zależą dalsze losy inwestycji.
Prezes Zakładu Zagospodarowania Odpadów wyjaśniał, że wcześniejsze warunki przedstawione przez Eneę zakładały konieczność poniesienia dodatkowych kosztów związanych z rozbudową infrastruktury energetycznej.
– „Mielibyśmy inwestować w GPZ na Przemysłowej i to wielokrotnie więcej, niż wynika z samego zapotrzebowania zakładu” – mówił podczas konferencji.
W związku z tym spółka rozpoczęła analizę innych możliwości przyłączenia instalacji do sieci. Jak poinformowano, złożono kolejny wniosek dotyczący możliwości przyłączenia przez GPZ Kościerska, gdzie dostępne mają być wolne moce energetyczne. Sam koszt złożenia wniosku wyniósł około 78 tys. zł.
Prezes ZZO zaznaczył, że zmiany w prawie energetycznym wpłynęły na sposób rozpatrywania takich wniosków i uporządkowały wcześniejsze kolejki dotyczące przyłączeń do sieci. Operator ma ustawowo do 90 dni na wydanie decyzji.
Do sytuacji odniósł się również wicewójt Gminy Chojnice Janusz Szczepański. Przypomniał, że wcześniejsze informacje o problemach z przyłączeniem mogły oznaczać zagrożenie dla opłacalności całego przedsięwzięcia.
– „To światełko w tunelu się pojawiło, aczkolwiek cały czas jeszcze tych zapewnień formalnie nie ma” – powiedział Janusz Szczepański.
Wicewójt zaznaczył jednocześnie, że projekt nadal obarczony jest ryzykiem ekonomicznym. Jak mówił, nawet uzyskanie warunków przyłączenia nie przesądza jeszcze o realizacji inwestycji, ponieważ znaczenie będą miały także przyszłe koszty budowy instalacji.
Przedstawiciele ZZO podkreślali podczas konferencji, że instalacja miałaby pracować wyłącznie na paliwie RDF powstającym w zakładzie i nie zakłada zwiększania ilości odpadów przyjmowanych spoza systemu obsługiwanego przez spółkę.
Według przedstawionych wyliczeń przychody z działalności instalacji miałyby pozwolić na spłatę zobowiązań związanych z inwestycją oraz ograniczenie kosztów zagospodarowania odpadów dla samorządów będących udziałowcami spółki.
Temat budowy spalarni od miesięcy wywołuje dyskusję wśród mieszkańców oraz lokalnych samorządowców. Oprócz kwestii środowiskowych i lokalizacyjnych jednym z najważniejszych elementów pozostaje obecnie możliwość zapewnienia odpowiedniego zasilania energetycznego dla planowanej instalacji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze