Tłumy gości, bogato udekorowana sala hotelu Centralnego i zabawa trwająca do samego rana – tak wyglądał bal sylwestrowy Towarzystwa Podoficerów Rezerwy w Chojnicach, opisany na łamach „Dziennika Pomorskiego” dokładnie sto lat temu. Organizatorzy zadbali nie tylko o oprawę, ale także o niespodzianki, które wywoływały salwy śmiechu wśród uczestników
Zebranie kupców.
Wczoraj wieczorem o godz. 8 odbyło się w lokalu p. Kaletty zebranie członków obydwu istniejących tu towarzystw kupieckich w sprawie trudnego położenia, wytworzonego przez ostatni spadek złotego.
Przewodniczącym
Zebranie zagaił p. Kaletta. Przewodniczącym zebrania wybrano p. dyr. Schlonskiego. Referat wygłosił p. Rasch. W dyskusji przemawiał szereg kupców. Zebrani ubolewali nad obecnym stanem kupiectwa, wytworzonym nagłą zmianą waluty. Kalkulacja cen nastręcza bardzo wiele trudności; kupiec otrzymuje od dostawców rachunki za towary w dolarach, guldenach lub frankach złotych, sam zaś sprzedawać musi w złotych. Kupiec w czasach dzisiejszych nie może liczyć na zysk, lecz musi się starać o to, ażeby sprzedany towar móc za tę samą cenę odkupić. Kupiec świadom jest obecnego trudnego położenia społeczeństwa, z drugiej zaś strony dbać musi o utrzymanie swego warsztatu pracy.
Zebrani postanowili utrzymać ceny obecne i na dal i wstrzymać się od dalszej podwyżki. Z tego wszystkiego wynika, że ceny w składach chojnickich są normalne i bynajmniej nie przewyższają cen winnych miastach.

Znalezione przedmioty. Znaleziono następujące przedmioty: 1) klucz, 2) parę damskich rękawiczek, 3) książkę do nabożeństwa, 4) różaniec, 5) mufe, 6) psa (do odebrania u p. B. Małkowskiego, ul. Dworcowa 13).
Powyższe przedmioty można odebrać w Ratuszu, pokój nr. 2.

Kamień, pow. sępoleński. (Zaginięcie listonosza) Zaginął tu listowy Piotr Gierszewski. Udał się on był na kółku na początku miesiąca stąd do matki swej mieszkającej w Koślince pod Tucholą. W Koślińce był i wyjechał znowu do Kamienia, lecz nie przybył. Wszystkie poszukiwania za zaginionym okazały się daremnemi. Być może, że usunięto go ze świata w drodze powrotnej przez zbrodnię. Podjął on był krótko przedtem swą pensję miesięczną, którą miał przy sobie. G. był kawalerem.

Noc sylwestrowa w Chojnicach minęła względnie spokojnie. Z uderzeniem godziny dwunastej rozbrzmiały okrzyki na powitanie Nowego Roku. Największy ruch był w rynku i w ulicach przyległych.

W lokalach restauracyjnych było rojno i gwarno. Bawiono się wesoło i tańczono w hotelu p. Kaletty, w hotelu Centralnym, w hotelu p. Czarneckiego, w hotelu p. Engla i w Nowej Ameryce.
Hałasy i krzyki trwały do godz. 2 po północy, poczem zapanował spokój.
Z różnych miast donoszą o zwykłym przebiegu nocy sylwestrowej. Natomiast w Poznaniu odbyły się wielkie awantury. Gawiedź pijanych i rozwydrzonych niedorostków wybiła okna wystawne w niektórych składach i rabowała towary.
Policja dokonała wielu aresztowań.

Plaga szczurów. W mieście naszem szkodliwe te gryziaki tak się rozmnożyły, że stanowią istną plagę. W niektórych domostwach śródmieścia żyją one w wielkich gromadach i minują budynki z wielką szkodą dla właścicieli. Jak wiadomo, szczur jest rozsadnikiem wszelkich chorób zakaźnych, jak na przykład cholery, dżumy i t. p. i szczególnie w gorących miesiącach lata może być groźnym dla zdrowia ludzkiego. Część naszych właścicieli budynków wydaje rocznie znaczne sumy na zakup trucizny, lecz walka taka, o ile nie jest masowa i ogólna, nie tamuje niebezpieczeństwa, ponieważ w jednym budynku wytępione szczury przenoszą się znowu z budynków sąsiednich.

Bal sylwestrowy Tow. Podoficerów Rezerwy odbył się 31. XII. u. r. w bardzo ładnie udekorowanej sali hotelu Centralnego". Udział gości był bardzo liczny, to też bawiono się wyśmienicie do rana.
Zaznaczyć wypada, że komitet zabawowy zgotował wiele niespodzianek m. innemi przyjechał Pat i Patachon, którzy wywołali burze śmiechu wśród publiczności nagradzającej komików oklaskami.

Swornegacie, pow. chojnicki. (Przedstawienie). W drugie święto Bożego Narodzenia występowało miejscowe kółko śpiewackie, którego dyrygentem jest p. Fr. Dorawa z przedstawieniem teatralnem na sali p. Błędzkiego. Początek było godzinie 7-mej wieczorem. Odegrano jednoaktową sztukę: „Szpital warjatów. Przedstawienie wywołało wśród publiczności wesołość, bo przedstawiano rzecz pełną humoru. Po skończonym teatrze jeden z amatorów wystąpił z bardzo interesującym monologiem, który wywołał nowe fale śmiechów.
Na zakończenie odbyła się zabawa taneczna. Licznie zebrana młodzież, bawiła się ochoczo i wesoło.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze