Zdaniem członków chojnickiego koła Konfederacji Arseniusz Finster nie tylko nie pełni w sposób odpowiedni swojego urzędu, ale nastaje na podstawowe prawa obywateli. Dlatego rozważają wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania włodarza Chojnic.
Zdaniem członków chojnickiego koła Konfederacji Arseniusz Finster nie tylko nie pełni w sposób odpowiedni swojego urzędu, ale nastaje na podstawowe prawa obywateli. Dlatego rozważają wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania włodarza Chojnic.
W sobotnie południe w sąsiedztwie ratusza wybrzmiała krytyka działań Arseniusza Finstera. Przedstawił ją znany oponent burmistrza, Marcin Wałdoch, politolog i bloger, aktualnie lider chojnickiej Konfederacji (wcześniej członek PChS i PiS). Jego zdaniem w Chojnicach opozycji nigdy nie udało się nawiązać konstruktywnego dialogu z władzą w osobie burmistrza.
Nie nadał go Bóg
Wypowiedź Wałdocha była szeroka. – W Chojnicach mamy do czynienia z układem zamkniętym – mówił, jednocześnie części radnym zarzucając podporządkowanie, innym ugładzenie. Włodarzowi wytknął atakowanie przeciwników politycznych. – Burmistrz nie został nam nadany przez Pana Boga. Nie jest to człowiek, który urodził się burmistrzem i nie musi jako burmistrz odejść na swoją emeryturę. Ten urząd jest przechodni i należy zrozumieć, że może być przez obywateli też odebrany – podnosił chojniczanin.
Nietrafione inwestycje
Takie wypowiedzi nie są przypadkowe. Konfederacja rozważa wystąpienie z wnioskiem o przeprowadzenie referendum ws. odwołania Arseniusza Finstera, który burmistrzem jest od 1998 roku. Jej zdaniem przestał sprawdzać się w tej roli. Miliony „utopione” w miejski stadion na instalację podgrzewanej murawy i pompowanie kasy głównie w jeden klub, droga sprzedaż działek na osiedlu „bajkowym”, niedotrzymanie obietnicy zorganizowania referendum ws. odwołania Straży Miejskiej po rocznym okresie próbnym dla tej formacji. Poza tym nieudany budżet obywatelski, ignorowanie stanowiska mieszkańców, których czeka sąsiedztwo z zachodnim obejściem – to tylko niektóre z przykładów mających o tym świadczyć. – W Chojnicach władze nastają na podstawowe prawa obywateli. Nie są transparentne i posługują się kłamstwem (…). Burmistrz lubi obiecywać, lubi opowiadać rzeczy, które nie mają zbyt wiele wspólnego z prawdą, bo uczynił z kłamstwa narzędzie władzy – mówił Marcin Wałdoch.
Co konsultował?
Konfederacja odniosła się również krytycznie do osoby Roberta Marszałka, konsultanta burmistrza ds. inwestycji drogowych (od listopada 2020). – Do czasu gdy pytałem, otrzymał za swą działalność 60 tys. zł w ramach umowy z UM. Miasto nie wskazało mi, w jakich konsultacjach on brał udział, jakich inwestycji te konsultacje dotyczyły – informował Marcin Wałdoch. Z kolei Krzysztof Haliżak dziwił się, że do tej pory Marszałek nie rozwiązał problemów komunikacyjnych związanych z marketami przy ulicy Bytowskiej (lewoskręt do Lidla i wyjazd z Biedronki). Nie widać go też, podobnie jak wicemarszałka Leszka Bonny, na konsultacjach dot. rozwoju Chojnic na kolejne lata. – Czas wycofać rekomendacje dla Roberta Marszałka ze strony burmistrza i Leszka Bonny ze strony mieszkańców – podsumował Haliżak.
Burmistrz dołoży cegiełkę
Jeśli faktycznie Konfederacja złoży wniosek o referendum, będzie miała 60 dni na zebranie 3 750 podpisów mieszkańców popierających inicjatywę. – Demokracja daje możliwość referendum. Ja się z tym muszę pogodzić. Natomiast rzucam rękawicę. Niech panowie zbiorą te 3 750 podpisów i niech się nie martwią o frekwencję, ja zrobię wszystko, żeby była jak najwyższa, ponieważ będę aktywizował moich zwolenników i tych, którzy mnie popierają i oceniają rozwój miasta pozytywnie. Na pewno nie będę bierny i będę prowadził bardzo mocną kampanię. Tak że to jedno zmartwienie, że nie zbiorą wymaganego progu referendalnego, im odpada. Jestem przekonany, że będzie 40 proc., może nawet 45 proc. – mówi Arseniusz Finster. Zdaniem włodarza Chojnic, jego oponenci „ślizgają się” na zachodnim obejściu. – Gdyby grali uczciwie, to by zaproponowali referendum, czy ma być budowane zachodnie obejście czy nie – dodaje. Sam do chojniczan z Zamieścia, Bytowskiej, Asnyka i Kolejarza napisał list, w którym przedstawia zalety inwestycji planowanej na lata 2023-2024. Natomiast w najbliższy poniedziałek na konferencji prasowej włodarz zamierza odnieść się szczegółowo do „nieprawd, półprawd” przedstawionych przez Konfederację.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 10 lutego 2022, nr 6/1024.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!