- Kilka miesięcy temu mówiłem, że na wskutek podwyżek cen prądu musimy podnieść cenę wody i utylizacji ścieków – mówi burmistrz Arseniusz Finster.
Przeprowadzona przez ratusz symulacja dla czteroosobowej rodziny zużywającej trzy metry wody na osobę wykazała, że wzrost opłaty wynosiłby 45 złotych na miesiąc na całą rodzinę.
Miasto złożyło do zatwierdzenia przez Wody Polskie nową taryfę zakładającą podwyżkę opłat za wodę i ścieki o 31% więcej niż jet to obecnie. Bez tego zatwierdzenia miasto nie może wprowadzić nowych cen.
Podwyżka cen wody w Chojnicach wynika głównie z olbrzymiego wzrostu cen energii elektrycznej.
- W zeszłym roku płaciliśmy za jedną megawatogodzinę 319 złotych netto – mówi burmistrz. - Teraz jest to 790 złotych.
Miejskie Wodociągi muszą obecnie za prąd zapłacić 2 380 000 złotych rocznie więcej.
Miasto złożyło wniosek do Wód Polskich 4 września. Zgodnie z ustawą trzeba to zrobić na 120 dni przed wprowadzeniem nowej taryfy. Powinna być ona wprowadzona już 6 stycznia. Tymczasem Wody Polskie w Gdańsku przeniosły termin wprowadzenia nowej taryfy na 3 lutego. Wcześniej kazały uzupełnić wniosek Chojnic o odpowiedź na 150 pytań.
Miasto ma problem, bo wyższa opłata za prąd obowiązuje od stycznia, opłata za wodę – ciągle jest na zeszłorocznym poziomie.
- Miejskie Wodociągi będą musiały znaleźć środki na pokrycie zwiększonych kosztów produkcji wody i utylizacji ścieków. Mogłyby to pokryć z oszczędności, ale tych nie ma – mówi Arseniusz Finster.
Nie ma też co liczyć na pokrycie tych wydatków z pustej kasy miejskiej. Wodociągi mogą wziąć kredyt, który jak uważa burmistrz, jest bardzo źle oprocentowany.
Jest też ryzyko, że nowej taryfy nie będzie do trzeciego lutego. Wtedy miasto ma zamiar podjąć poważniejsze kroki prawne.
- Uzasadnienie podwyżki musi być akceptowalne. Analizujemy projekt zmian w taryfie pod kątem zasadności. Czasami zdarza się, że operator sieci wodociągowej próbuje ukrytymi kosztami obciążyć odbiorców – mówi Bogusław Pinkiewicz, rzecznik prasowy Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
Rzecznik dodaje, że często zdarza się, że podmiot zarządzający wodociągami dostaje szereg pytań, które mają wyjaśnić zasadność potencjalnych podwyżek. Decyzja w sprawie chojnickich taryf powinna zapaść w ustawowym terminie. Może być zarówno negatywna jak i pozytywna, a postępowanie równie dobrze może zostać przedłużone.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze