Zapadł wyrok w głośnej sprawie radnego Eugeniusza W. Sąd Rejonowy w Człuchowie uznał go za winnego kradzieży pieniędzy na szkodę właścicieli sklepu „Jagódka” w Debrznie i wymierzył karę grzywny oraz obowiązek pokrycia kosztów postępowania.
Wyrok ogłoszono 28 stycznia. Sąd uznał, że oskarżony dopuścił się kradzieży co najmniej 9 tys. zł, choć w akcie oskarżenia mowa była o kwocie 30 tys. zł. Jak wyjaśnił sędzia Czesław Szymanówka, materiał dowodowy – w tym dokumentacja, zeznania pokrzywdzonych oraz potwierdzone wizyty w sklepie – pozwalał bez wątpliwości przypisać oskarżonemu właśnie taką minimalną kwotę.
Sąd skazał Eugeniusza W. na grzywnę w wysokości 300 stawek dziennych, ustalając stawkę na 20 zł, co daje 6 tys. zł. Na poczet kary zaliczono dzień zatrzymania – 5 czerwca 2024 r. Dodatkowo radny ma zapłacić:
3690 zł tytułem zwrotu wydatków procesowych na rzecz pokrzywdzonej,
640 zł kosztów sądowych.
Sędzia podkreślił, że społeczna szkodliwość czynu nie była niska. W uzasadnieniu wskazał, że oskarżony działał w sposób świadomy i celowy, wykorzystując zaufanie właścicieli sklepu. Z zeznań pokrzywdzonych wynikało, że brakujące pieniądze prowadziły do konfliktów w rodzinie, a sytuacja miała poważny wpływ na ich relację małżeńską.
Z ustaleń wynika, że Eugeniusz W. był w sklepie co najmniej dziewięciokrotnie, a przy każdej z wizyt znikały kwoty od 1 do 3 tys. zł. Kierując się zasadą rozstrzygania wątpliwości na korzyść oskarżonego, sąd przyjął, że każdorazowo była to kwota nie mniejsza niż 1000 zł.
Dowodami w sprawie były:
wcześniejsze przyznanie się oskarżonego podczas zatrzymania,
zeznania właścicieli sklepu oraz policjantów,
nagranie z ukrytej kamery z dnia zatrzymania.
Sąd nie zdecydował się na warunkowe umorzenie postępowania, uznając, że charakter czynu i jego konsekwencje temu się sprzeciwiają.
Po ogłoszeniu wyroku Jarosław Kurowski poinformował, że orzeczenie zostanie przeanalizowane. Prokuratura wnosiła o grzywnę w wysokości 8 tys. zł.
Wyrok nie jest prawomocny. Na ogłoszeniu orzeczenia nie stawili się ani oskarżony, ani pokrzywdzeni.
Warto zaznaczyć, że Czas Chojnic informował o sprawie Eugeniusza W. od samego początku. Już w 2024 roku redakcja relacjonowała zatrzymanie radnego, zasadzkę, przebieg procesu oraz zeznania stron. Przypomnijmy, że prokuratura początkowo wnioskowała o warunkowe umorzenie sprawy, jednak do tego nie doszło po sprzeciwie oskarżycieli posiłkowych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze