Do szkoły medycznej w Chojnicach zostały zakupione skanery protetyczne. Mogą z nich korzystać uczniowie kierunku technik dentystyczny. Urządzenia już dotarły do placówki.
Do szkoły medycznej w Chojnicach zostały zakupione skanery protetyczne. Mogą z nich korzystać uczniowie kierunku technik dentystyczny. Urządzenia już dotarły do placówki.
W ramach wsparcia szkolnictwa zawodowego w powiecie chojnickim do Medycznej Szkoły Policealnej zakupione zostały dwa skanery protetyczne 3D. Sprzęt dotarł już do szkoły, jednak jak wyjaśnia jej dyrektor Marek Lemańczyk, w placówce oczekują jeszcze na potrzebne oprogramowanie. Póki co, aby urządzenia nie stały bezużytecznie, słuchacze korzystają z wersji testowych. – Pracujemy już na nich, ale to są tzw. programy startowe. To wszystko jest związane z procedurą przetargową. W pełni będą wykorzystane wtedy, gdy otrzymamy wszystkie programy – dodaje szef „medyka”.
Porówna, co nie pasuje
Urządzenia, podobnie jak wyposażenie pracowni dla techników dentystycznych i protetyków słuchu, udało się kupić dzięki programowi unijnemu. Dyrektor wyjaśnia, że kosztowały one ponad 250 tys. zł.
Na pierwszym kierunku uczy się obecnie 15 osób, które korzystają z trybu dziennego. Do czego konkretnie przyszli technicy dentystyczni mogą wykorzystywać nowe skanery? – Jeżeli technik dentystyczny otrzymuje od stomatologa wycisk z jamy ustnej, który dotyczy braku uzębienia, to następnie robi odlew, wypełnia przestrzeń, która ma braki i ten model wkłada na platformę do skanera – wyjaśnia Lemańczyk. Następnie na monitorze komputera wyświetla się obraz 3D, który bardzo dokładnie pokazuje braki w uzębieniu, do których musi zostać zrobiona proteza. Wykonany zamiennik ponownie jest wkładany na skaner i porównać można wcześniejszy wycisk od stomatologa i zrobioną do niego protezę. – Możemy te dwa obrazy nałożyć na siebie i porównać – mówi dyrektor.
Chrapka na nowszy sprzęt
Zdaniem szefa szkoły urządzenia te pozwalają na dużo dokładniejsze wykonanie protezy, a pracują na nich najnowocześniejsze laboratoria w kraju. Skanery umożliwiają wykrycie ubytków z dokładnością do tysięcznych milimetra. – Wprowadzenie ich nie zabiera pracy manualnej, bo ta cały czas jest wykonywana, jednak praca cyfrowa pozwala na ułatwienia. Skanery, które mamy, są sprzętem stacjonarnym. Stoją na swoich stanowiskach – mówi Lemańczyk. Dodaje jednak, że na rynku istnieją również takie, które można umieścić w jamie ustnej i bezpośrednio tam nastąpi skanowanie. – O zakup takich też będziemy się starali w przyszłości – wyjaśnia. Zakup jednego takiego urządzenia to koszt rzędu 54 tys. zł.
fot. nadesłane
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 8 kwietnia 2021, nr 14/980.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!