Dzisiaj na ul. Igielskiej miała miejsce konferencja prasowa prezesa IPN dr Karola Nawrockiego i dyrektora Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zastępcy prokuratora generalnego prokuratora Andrzeja Pozorskiego.
W trakcie prowadzonego śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku ustalono nowe fakty w sprawie Zbrodni Pomorskiej.
Miesiąc temu ekipa archeologów wykonała sondażowy dwustumetrowy wykop w jednym z trzech miejsc, gdzie w 1939 roku Niemcy mordowali Polaków. Znaleziono w nim szczątki kilkunastu osób, ale już to daje przypuszczenie, że ludzkich resztek będzie więcej, gdy archeolodzy zaczną przesuwać się w swoich pracach. Oprócz fragmentów kości badacze odnaleźli też przedmioty należące do zamordowanych: szczoteczki do zębów, guziki, medaliki, amunicję – łuski i kule. Te ostatnie świadczą o tym, że hitlerowcy strzelali jeszcze do ludzi leżących już w dołach. Miejscem kaźni były transzeje polskiego wojska wykopane latem 1939 na wypadek niemieckiej agresji.
- Demokratyzujące się po 1945 roku Niemcy prowadziły postępowania prokuratorskie wobec 1700 sprawców zbrodni pomorskiej. Z 258 spraw większość umorzono. Skazano tylko dziesięć osób – mówił na konferencji prasowej Andrzej Pozorski.
Szczątki znalezionych na początku września zamordowanych Polaków należały najprawdopodobniej do osób leczonych w zakładach psychiatrycznych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze