Na razie nie będzie protestu w sprawie modernizacji drogi 22. Grupa lobbująca za modernizacją wysłała jedynie pismo do ministerstwa. Czeka na odpowiedź.
Na razie nie będzie protestu w sprawie modernizacji drogi 22. Grupa lobbująca za modernizacją wysłała jedynie pismo do ministerstwa. Czeka na odpowiedź.
Ministerstwo w odpowiedzi na petycję mieszkańców powiatu odpowiedziało zawiłym pismem, z którego nie wynikało nic, co dawałoby nadzieję na szybką modernizację drogi 22 pomiędzy Czerskiem i Chojnicami. Protestujący postanowili więc napisać kolejne pismo do ministra.
Muszą doprojektować
- Domagamy się w nim, żeby ministerstwo doprojektowało modernizację berlinki – mówi Bogdan Danecki. - Zasłaniają się teraz tym, że nie ma całej dokumentacji potrzebnej do rozpoczęcia prac remontowych. Chcemy więc, żeby tak dokumentacja została wykonana – dodaje Danecki. Doprojektowanie ma kosztował Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad 65 tysięcy złotych. - Ministerstwu na rękę są te braki w projekcie, bo na nie można zrzucić winę za opóźniającą się przebudowę – podejrzewa przedstawiciel komitetu protestacyjnego.
Czekają na łatę
Protestujący chcą poczekać na odpowiedź z ministerstwa. Powinna ona przyjść za około trzy tygodnie. Czekają też na dywaniki asfaltowe, które zapowiedziała na berlince gdańska GDDKiA. Tak zwana duża łata ma być wyłożona w miejsca, gdzie nie ma sensu łatać dziur i trzeba po prostu wylać całe pasy asfaltu. Prace mają rozpocząć się czwartego maja. - To, że teraz czekamy, nie oznacza, że sobie odpuściliśmy. W ministerstwie na pewno nie damy o sobie zapomnieć. Zobaczymy, jaką odpowiedź otrzymamy z Warszawy. Wtedy zapadną decyzje dotyczące dalszych losów protestu – mówi Bogdan Danecki.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!