Z interwencją zwrócił się do nas jeden z mieszkańców ul. Łużyckiej w Chojnicach Adam Wałaszewski. Grunt, który dzierżawił od miasta został wystawiony na sprzedaż i kupił go jeden z chojnickich przedsiębiorców. Z dokumentów, które otrzymał nasz Czytelnik wynika, że na tej działce ma powstać stolarnia. Czy to dobry pomysł?
Z interwencją zwrócił się do nas jeden z mieszkańców ul. Łużyckiej w Chojnicach Adam Wałaszewski. Grunt, który dzierżawił od miasta został wystawiony na sprzedaż i kupił go jeden z chojnickich przedsiębiorców. Z dokumentów, które otrzymał nasz Czytelnik wynika, że na tej działce ma powstać stolarnia. Czy to dobry pomysł?
Adam Wałaszewski grunt dzierżawił od 2007 roku. Niedawno w ratuszu odbył się przetarg, przy okazji którego działka została sprzedana. Okazuje się jednak, że wystawiono ją z innym numerem niż ten, który miała pierwotnie. Jak wyjaśnia Arseniusz Finster stało się tak, ponieważ przed postępowaniem działki zostały scalone w jedną. – Ogłosiliśmy to zgodnie z przepisami, na 42 dni przed ogłoszeniem przetargu – zapewnia.
Mieszkańcy są przeciwni temu, by tak blisko zabudowań powstał zakład. Na dzierżawionym gruncie rosną drzewa owocowe. – To były śliwy, miały najlepsze owoce. Dzieci zawoziły je do Warszawy, to nawet tam chwalili – mówił Adam Wałaszewski. Teraz drzewa miałyby zostać usunięte, a w ich miejscu stanąć ma stolarnia. Do ratusza skierowane zostało już pismo, które podpisali wszyscy przeciwnicy inwestycji. Jak zapewnia burmistrz, decyzja w sprawie budowy zostanie podjęta lada dzień ale zgodnie z obowiązującymi procedurami. – Wątpliwe jest to, czy dojdzie do tej inwestycji – dodaje.
Więcej na ten temat w najnowszym numerze „Czasu Chojnic”.
Czy wydanie zezwolenia na taką inwestycję to dobry pomysł?
Na zdjęciu dwóch przeciwnych inwestycji mieszkańców ul. Łużyckiej Adam Wałaszewski i Zdzisław Lamczyk.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!