Komisja złożona z radnych, która sprawdza podpisy poparcia dla referendum, wciąż nie wydała oficjalnego komunikatu. Będzie głosowanie w sprawie likwidacji straży miejskiej czy nie?
Komisja złożona z radnych, która sprawdza podpisy poparcia dla referendum, wciąż nie wydała oficjalnego komunikatu. Będzie głosowanie w sprawie likwidacji straży miejskiej czy nie?
Na razie oficjalnie wiadomo tyle, że bardzo dużo podpisów jest nieważnych. Aż 1 145. Są też karty (13 sztuk) z podpisami, których prawidłowość poddali pod wątpliwość urzędnicy z chojnickiego ratusza. Teraz debatuje nad nimi komisja. To ona ostatecznie zdecyduje czy te karty są ważne czy nie. Jeśli uzna, że zawierają błędy, nie wystarczy podpisów do organizacji referendum.
Na piątek na godzinę 12.00 przewodniczący komisji sprawdzającej podpisy Edward Gabryś zwołał posiedzenie gremium, na które zaprosił dziennikarzy. Pół godziny później swoją konferencję zorganizowali inicjatorzy referendum. Zrobili to między innymi z powodu naszej czwartkowej publikacji. Napisaliśmy w papierowym wydaniu „Czasu Chojnic”, że referendum może nie być. Inicjatorzy poszli wraz z dziennikarzami na posiedzenie komisji. Doszło tam do ostrej wymiany zdań. Jednak żadne wiążące decyzje nie zapadły. Przewodniczący zmienił zdanie i nie ogłosił końca prac komisji. Gremium zabrało się do sprawdzania kart. Na razie nie wiadomo czy będzie referendum. Decyzję poznamy najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu. A może jeszcze później. Komisja ma czas do 14 września, bo na ten dzień zaplanowano sesję rady miejskiej.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!