Radny Andrzej Mielke jako prezes klubu Boxing Team podpisywał się pod wnioskami o miejskie dotacje. Czy jest to sprzeczne z przepisami ustawy? Radny uważa, że nie, bo klub przez niego kierowany nie prowadzi działalności gospodarczej. Sprawą zajmą się prawnicy z urzędu wojewódzkiego.
Radny Andrzej Mielke jako prezes klubu Boxing Team podpisywał się pod wnioskami o miejskie dotacje. Czy jest to sprzeczne z przepisami ustawy? Radny uważa, że nie, bo klub przez niego kierowany nie prowadzi działalności gospodarczej. Sprawą zajmą się prawnicy z urzędu wojewódzkiego.
O Andrzeju Mielke stało się ostatnio głośno, bo jako prezes klubu bokserskiego złożył wniosek do miasta o przyznanie stypendiów swoim zawodniczkom. Później jako szef powołanej przez burmistrza komisji opiniującej zweryfikował pozytywnie ten wniosek. – To klasyczny konflikt interesów. Radny mógł przychylniej patrzeć na swoje wnioski i bardziej krytycznie na te z innych klubów. Powinien całkowicie wyłączyć się z tych prac komisji – uważa Grażyna Kopińska z Fundacji im. Stefana Batorego.
Dotacja dla klubu
Przepisy w Ustawie o samorządzie gminnym mówią, że radni nie mogą prowadzić działalności gospodarczej lub być we władzach podmiotów prowadzących taką działalność, jeśli wykorzystuje ona mienie gminy. Boxing Team, którego prezesem jest Andrzej Mielke, otrzymuje dotacje z chojnickiego Urzędu Miejskiego.
Tylko w 2012 roku otrzymał 14 tysięcy złotych na udział w zawodach sportowych i cztery tysiące na obóz sportowy. Pod każdym z wniosków o granty podpisywał się prezes Andrzej Mielke. – W zapisach Ustawy o samorządzie gminnym radnemu zakazuje się prowadzić lub zarządzać „działalnością gospodarczą z wykorzystaniem mienia komunalnego gminy” – nie ma znaczenia, czy jest to budynek, grunt, czy pieniądze – tłumaczy Grażyna Kopińska.
Czy radny może być radnym?
– To sytuacja rzadko spotykana, ale w podobnych sprawach organy orzekały o utracie mandatu radnego. Przepisy są jasne. Nie można łączyć funkcji radnego ze stanowiskiem w zarządzie klubu, który otrzymuje dotacje z „jego” gminy – tłumaczy Grażyna Kopińska. Ekspertka nie chce jednak rozsądzać, czy radny z Chojnic powinien stracić mandat. – Było orzeczenie sądu, że takie działanie jest sprzeczne z Ustawą o samorządzie gminnym, gdyż ważniejszy od tego, czy w statucie klubu zapisane jest prowadzenie działalności gospodarczej jest fakt rzeczywistego prowadzenia takiej działalności. Nie wiem jednak, czy taka sytuacja ma miejsce w opisywanej sprawie – dodaje pracowniczka Fundacji im. Stefana Batorego.
Radny ma opinię
Andrzej Mielke właśnie na kwestię prowadzenia działalności gospodarczej przez klub zwraca uwagę. – Boxing Team w statucie nie ma wpisanej działalności gospodarczej. Ja z tytułu pracy w nim nie pobieram wynagrodzenia. Pracuję społecznie, a nawet ze swoich pieniędzy dokładam – mówi radny. Andrzej Mielke dodaje, że na początku kadencji zapytał miejskiego prawnika, czy może łączyć te dwie funkcje. – Mam na piśmie odpowiedź, że tak. Gdyby było inaczej, zrezygnowałbym z funkcji prezesa Boxing Teamu – mówi radny.
– Wydałem taką opinię i ją podtrzymuję. Napisałem w niej, że radny może być prezesem pod warunkiem, że klub nie prowadzi działalności gospodarczej – mówi dyrektor generalny i prawnik chojnickiego urzędu Robert Wajlonis.
Sądy orzekają
W Polsce jest coraz więcej orzeczeń sądów wygaszających mandaty radnych w podobnych sytuacjach. W województwie opolskim prawnicy wojewody sprawdzają dwóch radnych. To byli członkowie zarządu KS Otmęt Krapkowice (pisze o tym „Nowa Trybuna Opolska”). Klub oficjalnie nie prowadził działalności gospodarczej, nie miał jej też w statucie. W praktyce miał brać pieniądze za sprzedaż powierzchni reklamowych sponsorom.
Na stronie internetowej chojnickiego klubu obok składu zarządu pojawiają się reklamy sponsorów Boxing Teamu.
Czy może to być działalność gospodarcza? – Użyte przez ustawodawcę w art. 24f ust. 1 Ustawy o samorządzie gminnym sformułowanie „z wykorzystaniem” odnosić należy do wszelkich przypadków korzystania z mienia komunalnego gminy w ramach prowadzonej działalności, bez względu na to, czy owo wykorzystywanie ma podstawę prawną czy też nie, jest stałe bądź jednorazowe oraz odpłatne bądź też nie. Stwierdzić również należy, że do zastosowania art. 24f ust. 1 istotne jest „rzeczywiste” (realne) prowadzenie działalności gospodarczej, dające się stwierdzić na podstawie obiektywnie występujących okoliczności faktycznych – dowiadujemy się od rzecznika urzędu wojewódzkiego.
Będą sprawdzać
W takich kontrowersyjnych sprawach rozstrzygać powinien wojewoda. – Przywołane okoliczności nie są wystarczające do stwierdzenia, czy w przedmiotowej sprawie zachodzi naruszenie ustawowego zakazu prowadzenia lub zarządzania działalnością gospodarczą przez radnego. Wojewoda pomorski podejmie stosowne czynności w celu wyjaśnienia sprawy – mówi Roman Nowak, rzecznik wojewody.
Problemem zająć obiecał się też przewodniczący rady miejskiej. Mirosław Janowski mówi, że poprosi o opinię prawną w tej sprawie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!