– Nikt nam nie powiedział, że nie będzie żadnego przejścia na drugą stronę drogi – mówi Adam Maćkowiak. Na kładkę nie zgodziła się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
? Nikt nam nie powiedział, że nie będzie żadnego przejścia na drugą stronę drogi ? mówi Adam Maćkowiak. Na kładkę nie zgodziła się Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska.
Budowa mostu zwodzonego w Małych Swornegaciach była już kilkakrotnie odkładana. Tym razem wygląda na to, że inwestycja, pomimo kłopotów, ma szansę na realizację. Budowa mostu zwodzonego wiąże się z koniecznością demontażu starej konstrukcji. Na czas budowy nowego mostu nie jest planowana jakakolwiek, choćby nawet prowizoryczna, kładka. Takie rozwiązanie denerwuje między innymi osoby prowadzące Ośrodek Szkoleniowy „Jurysta” w Małych Swornegaciach. – Nie przyszło mi do głowy, że to będzie robione w sezonie letnim. Jak pracownicy ze Swornegaci mają się do nas dostać? Jeździć przez Chojnice? – pyta prowadzący ośrodek Adam Maćkowiak.
Ptaszki ważniejsze od ludzi
Kierownictwo ośrodka obwinia władze starostwa o brak informacji o planowanej inwestycji, a Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku o przesadną drobiazgowość. – Trzeba budować w narzuconym okresie, bo gdzieś w pobliżu są dwa ptasie gniazda. Ptaki są widać ważniejsze od ludzi – mówi Adam Maćkowiak. Nasz rozmówca dodaje, że prowadzenie robót w sezonie może narazić ośrodek na straty finansowe. – Nie myśli się o turystyce, byle tylko w papierach inwestycja ładnie wyglądała. Ośrodek jest sezonowy i to właśnie w sezonie utrudnia się dostęp – twierdzi prowadzący „Jurystę”.
Nie możemy nic zrobić
Pilotujący projekt Marek Szczepański potwierdza, że po demontażu mostu żadnego przejazdu ani tymczasowej kładki, nie będzie. – To byłaby dodatkowa ingerencja w środowisko, na którą nie ma zgody – mówi członek zarządu powiatu. Ze Swornegaci trzeba będzie jechać drogą 212, a następnie cofać się na przykład do Małych Swornegaci. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zakazała rozpoczynania robót budowlanych od 15 marca do 31 lipca. Powodem jest okres lęgowy ptaków. Dodatkowo od 1 kwietnia do 15 czerwca obowiązuje zakaz prac w korycie rzeki. Tym samym nie można w tym czasie zdemontować elementów starego mostu. – Skoro RDOŚ tak ustalił, to nie mamy innego wyjścia. Na ulicy 14 Lutego w Chojnicach też trzeba było zamknąć drogę. Inwestycje wiążą się z takimi utrudnieniami – dodaje Marek Szczepański.
Będą jeszcze rozmawiać
Wójt gminy Chojnice twierdzi, że o braku przejścia na czas robót także dowiedział się dopiero niedawno. – To faktycznie jest problem. Nie tylko ruchu turystycznego, ale także obsługi przewozu dzieci do Swornegaci – mówi Zbigniew Szczepański. Dodaje, że w urzędzie gminy zaplanowano spotkanie z kierownictwem RDOŚ. – Nie wiem, czy to RDOŚ faktycznie nie pozwala na położenie kładki czy unika się dodatkowych kosztów. Na spotkaniu z szefową regionalnej dyrekcji będzie mój zastępca. Poproszę go, żeby podjął ten temat – dodaje wójt gminy Chojnice.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!