Reklama

Jak sto lat temu radzono sobie w Chojnicach z odmrożeniami? Gnojem końskim!

W 1925 roku Dziennik Pomorski radził, jak sobie radzić z siarczystymi mrozami. Dziennik była to gazeta codzienna ukazująca się w Chojnicach w okresie II Rzeczypospolitej.

Odmrożenie

1) Zmarznięte członki należy obłożyć liśćmi brzozowemi; znałem pewnego wieśniaka, który miał zupełnie odmrożone palce u nóg, zagrzebywał je dzień w dzień w gnój koński i wyleczył się.

2) Dobrze jest także włożyć odmrożone członki do tak gorącej wody, jak tylko wytrzymać można i trzymać je w niej tak długo, aż ostygnie.

3) Przy otwartem odziębieniu przykłada się następującą maść: Trochę owczego łoju, pół łyżki stołowej oliwy i tyleż balsamu peruwiańskiego zagrzać na wolnym ogniu, a po przestudzeniu rozbić z tem żółtko i tą maścią dosmarować szmatkę płocienną. Goi największe rany.

Reklama

 

Wiadomości z Mylhofu

Istniejąca w Mylhofle w powiecie chojnickim wylęgarnia państwowa w odległości 4 kilometrów od Rytla została przebudowana i znacznie powiększona. Chodzi przede wszystkiem o rozpłodnienie terlaków sielawy czyli marenek. Ilość zapłodnionej ikry z połowów w jeziorach wdzydzkiem i ostrzyckiem wynosi z góry trzy miljony ziarnek. Jest to znaczna ilość w stosunku do niezwykle długiej i ciepłej zeszłorocznej jesieni, która opóźniła znacznie tarło. Tą rybą mają być zarybiane jeziora pomorskie. Jest to gatunek specjalnie pomorski o cennem mięsie.

Reklama

Tegoroczna zima

Tegoroczna zima wyrządza najdziwniejsze figle. Nie tylko, że przy końcu grudnia nie ma mocniejszego mrozu, ani śniegu, ale jeszcze temperatura stale się obniża. Taka nietrwała pogoda jednak, o ile ze względów oszczędnościowych jest ona korzystna, o tyle przez wzgląd na możliwość rozszerzenia się zarazy nie jest pożądana.

Zmyślony napad

Napad na malarza w Żychcach, o którym donosiliśmy, był jak się wykazało wyssanym z palca. Zmyślił napad młody człowiek, który pracuje po wsiach i ma jak to mówią jedenaście profesyj a dwunastą biedę. Podobno miał zmartwienie ze swą narzeczoną czy kandydatką na narzeczoną. Kobietka na same święta wypowiedziała mu miłość i to go tak zmartwiło, że ma złe myśli chodziły po głowie. I oto w chwili takiego przygnębienia wymyślił napad i ograbienie go z przeszło 700 złotych, jakiej to sumy pewnie w życiu nie widział.

Reklama

Napad na wóz pocztowy

Napad na wóz pocztowy? Dowiadujemy się, że w niedzielę rano napadnięty został wóz pocztowy, podtrzymujący ruch pocztowy między Chojnicami a wioskami Charzykowem, Lipienicani i Konarzynami. Napad miał miejsce pod laskiem w Charzykowie; napadło 2 bandytów, którzy zażądali od woźnicy wydania klucza od kasy. Ponieważ woźnica klucza nie miał przy sobie i raczej stawił dzielny opór, łotry zbiegli.

Czersk. Niebywałe zajścia w Sylwestra.

Jak każdego roku w Sylwestra tak i tego roku lubownicy alkoholu zaglądali dość głęboko w kieliszek. I takie zajście miało miejsce w hotelu „Czerski Dwór” u właściciela p. Pliszki. Jakieś opryszki w dość licznem gronie odwiedzili p. Pliszkę na jednego, a gdy było już za wiele że zaszumiało w mózgownicy - powstała bijatyka, przy której stoły, krzesła i bufet trzaskane były na kawały. Po uciszeniu się poszła owa zgraja do hotelu Metropol. W hotelu Metropol urządziło Tow. śpiewu ,Lutnia" bal łazików, który przy dość licznym udziale uczestników zapowiadał się wspaniale. Lecz i tutaj nie miało owe Towarzystwo spokoju. O godz. 11 tej przybyły owe do jednostki do hotelu Metropol i zaczęły urządzać tę samą awanturę z dodatkiem, że krew się polała. Trzaskano krzesłami, stołami i butelkami, co w rękę wpadło. Różne rzeczy znajdujące się w lokalu były potrzaskane na szkodę tamtejszego gospodarza. O godz. 11 i pól musiano zabawę zakończyć. -W hotelu Centralnym p. Brzezińskiego urządzili kolejarze z Czerska teatr z zabawą taneczną. I to się nie obyło bez przeszkód. Już podczas przedstawienia przeszkadzano amatorom w niemiłem zachowaniu się. Około godz. 2.30 w nocy rozpoczął się akt najważniejszy. Rozpoczęto bijatykę na śmierć i życie. Posługiwano się znowu krzesłami, stołami, butelkami a nawet drzewkami, którymi była udekorowana sala. Wszystko to fruwało w powietrzu, jakby gdzieś na wojnie. Przy tej bijatyce pobito dwie panie z Chojnic, i to p. O. i p. G. Niektórzy z uczestników zabawy zdążali do swych domów, a drudzy szukali schronienia w przyległych winiarniach. Policji udało się zaprowadzić porządek, lecz z wielkim trudem. Kto był hersztem owych opryszków, nie było można dotąd ustanowić. Tak się zakończył stary rok w Czersku.

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości