Artykuł tegorocznego maturzysty, Jakuba Mollina z Odrów, ukazał się w najnowszym, 47 numerze Kwartalnika Chojnickiego.
Jakub Mollin przyznaje w artykule, że muzyka towarzyszy jego rodzinie od wielu pokoleń.
- Mój pradziadek Marcin Mollin, który urodził się w 1904 roku, a zmarł w 1985 roku, był organistą. Początkowo pracował w Starych Polaszkach, a następnie w Odrach, gdzie spędził resztę swojego życia. W 1932 roku narodził się jego pierw-szy syn Józef, któremu wszczepił pasję do organów – pisze Kuba.
A jak rozwinęła się tradycja wytwarzani organów? Józef Mollin w 1948 roku zaczął naukę w zakładzie Józefa Sobiechowskiego w Bydgoszczy, zajmującym się budową organów. W 1953 roku w Poznaniu złożył egzamin czeladniczy w zakresie instrumentarstwa muzycznego. Współtworzył organy w Grudziądzu, Świekatowie, Ogorzelinach, Pruszczu Pomorskim, Więcborku oraz u klarysek w Bydgoszczy.
W 1957 roku Józef Mollin założył swój własny zakład.
Pierwszy warsztat znajdował się na piętrze rodzinnego domu, a wszystkie prace były wykonywane ręcznie. Do 1960 roku w Odrach nie było prądu. Pierwszym jego samodzielnym instrumentem były 11-rejestrowe organy o trakturze pneumatycznej, wybudowane w 1958 roku dla miejscowego kościoła parafialnego.
A co było dalej? Zapraszamy do lektury Kwartalnika.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze