Kradzież, napad i jarmark. Tak wyglądały wiadomości z Chojnic sprzed 100 lat
Brusy, powiat chojnicki (kradzież).
W tych dniach podczas głównego nabożeństwa włamano się do dotąd niewyśledzonego złodzieja do mieszkania tutejszego dentysty P. Czapiewskiego i skradziono około 500 zł w gotówce. Sprawca zniknął, nie pozostawiając po sobie śladu.

Śmiertelny wypadek.
W nocy z soboty na niedzielę o godzinie pierwszej wydarzył się nieszczęśliwy wypadek na 324,7 kilometrze torów. Jego ofiarą padł śp. Jan Augustyński, zawiadowca odcinka drogowego i radny miejski.
Zmarły jechał rowerową drezyną i nie zauważył, gdy zza zakrętu nadjechał parowóz powracający z Niemiec. Nie zdążył zeskoczyć z drezyny i dostał się pod koła lokomotywy, co zakończyło jego życie.
Pozostawił żonę i troje dzieci.

Jarmark wczorajszy zgromadził licznych sprzedawców i kupujących z dalszych i bliższych okolic.
Na głównym rynku ustawiono stragany rzeźnicze, włókiennicze oraz stoiska z drobiazgami: cukierkami, zabawkami, igłami i innymi towarami.
Plac Jagielloński zapełniły wyroby szewskie, porcelana i warzywa, a także wozy ze słomą i sianem.
W innych częściach miasta sprzedawano m.in. ryby bałtyckie i koszykarskie wyroby. Na jarmarku można było także kupić konie, bydło, kozy i świnie.
Nie brakowało również atrakcji – m.in. „wyluzgroszy” z katarynkami, przy których siedzące papugi i świnki morskie wyciągały karteczki z przepowiedniami przyszłości.
Choć ruch był duży, gazeta zauważała, że część kupujących uważała jarmarczne towary za gorszej jakości niż produkty lokalnych kupców.

Łęg, powiat chojnicki (napad).
Wieczorem 5 marca wracał do domu Władysław Priebe z Jeziorców koło Starogardu. W lesie niedaleko Pisienicy około godziny 19 spotkał dwóch nieznanych mężczyzn, którzy poprosili go o podwiezienie furmanką.
W drodze napastnicy uderzyli go kilkakrotnie kijami w głowę. Gdy stracił przytomność, pozostawili go w lesie i odjechali furmanką.
Po odzyskaniu przytomności Priebe dotarł do stacji w Pisienicy, gdzie zawiadomiono policję. Sprawcy zostali zatrzymani, gdy wracali do Jeziorców z wozem pełnym skradzionych towarów.

Silno, powiat chojnicki (nauczycielstwo niemieckie w Kosznajderii).
Nauczyciel Schrötter, który przejściowo był zatrudniony w Drożdzienicy, otrzymał od kuratorium dymisję ze służby państwowej niemieckiej.
W Kosznajderii pracuje jeszcze czterech nauczycieli Niemców, którzy również rozważają wyjazd do Niemiec.

Straż celna przeprowadziła rewizję w pewnym mieszkaniu w Chojnicach i skonfiskowała 1070 papierosów niemieckich.

Straż celna zatrzymała w okolicy Babilonu jednego mężczyznę i jedną kobietę za nielegalne przekroczenie granicy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze