Mieszkańcy Brus coraz częściej wyrażają swoje niezadowolenie z działalności lokalnej policji. Głównym zarzutem jest nieskuteczność w radzeniu sobie z niepokojącym zjawiskiem, jakim jest gromadzenie się młodzieży wieczorami i w nocy na placu przed Urzędem Miejskim.
Od pewnego czasu, mieszkańcy zauważyli, że młodzi kierowcy gromadzą się na tym placu i niebezpiecznie się zachowują. Jest to szczególnie widoczne wieczorami lub nawet w godzinach nocnych, gdy młodzież intensywnie jeździ i driftuje po placu i przyległych ulicach, używając głośnych silników, silnych świateł oraz zakłócając ciszę nocną dźwiękiem tuningowanych samochodów.
Jednym z głównych pytań, które mieszkańcy kierują do lokalnej policji, jest pytanie o ich reakcję na tę sytuację. Czy policja jest świadoma problemu w Brusach i jakie działania podejmuje w celu jego rozwiązania? Czy kierowcy popełniający wykroczenia byli karani, a jeśli tak, czy kary te są wystarczająco surowe, by odstraszyć od podobnych zachowań?
„Czas Chojnic” był na spotkaniu z kilkunastoma mieszkańcami Brus. Przed kamerą zgodził się wypowiedzieć tylko inicjator tego spotkania – Sebastian Pepliński. Jego wypowiedź można odsłuchać w materiale wideo. Reszta osób boi się młodych uczestników nocnych zebrań na placu przed urzędem.
Dodatkowo, mieszkańcy zastanawiają się, w jaki sposób policja mogłaby skutecznie zapobiec zakłócaniu ciszy nocnej i zapewnić bezpieczeństwo na ulicach, zwłaszcza w pobliżu urzędu miejskiego. Wśród propozycji mieszkańców pojawiają się sugestie dotyczące wzmożonych patroli policyjnych, zaostrzenia kar dla kierowców łamiących przepisy oraz wykorzystania kamer monitoringu w celu nadzorowania tego obszaru.
„Czas Chojnic” zwrócił się z tym problemem do Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach. Oto odpowiedź:
Drifty na publicznych drogach stanowią ogromne zagrożenie bezpieczeństwa nie tylko dla uczestników takich wydarzeń, ale również dla osób postronnych. Z naszej strony nie ma przyzwolenia na takie zachowania. Policjanci nakładają mandaty w maksymalnej wysokości tj. 500 złotych.
Tylko od początku roku policjanci z Brus na podstawie zabezpieczonego materiału przeprowadzili 8 postępowań wobec kierowców, którzy swym nieodpowiedzialnym zachowaniem i brakiem poszanowania dla przepisów ruchu drogowego stwarzali zagrożenie. Wszyscy kierowcy zostali ukarani mandatami wysokości 500 złotych. Policjanci z Brus dodatkowo prowadzą 2 inne postępowania w związku z postojem aut z włączonym silnikiem. Przepisy kodeksu drogowego jasno wskazują, jak długo może być włączony silnik na postoju w terenie zabudowanym. Za przekroczenie dopuszczalnego okresu wynoszącego 1 minutę kierowcy grozi mandat karny w kwocie 100 zł.
ReklamaPolicjanci reagują na tego typu zgłoszenia. W związku z informacjami otrzymanymi od mieszkańców planowane są dodatkowe, cykliczne działania mające na celu przeciwdziałanie zgłaszanym sytuacjom. Analizowane są również nagrania z monitoringu miejskiego.
Przypominamy!
Nieodpowiedzialność, brak wyobraźni i lekceważenie przepisów mogą skończyć się tragicznie. Drogi publiczne to nie miejsce do urządzania wyścigów i rajdów samochodowych! Przestrzegamy przed takim postępowaniem. Mandat karny może w konsekwencji okazać się najłagodniejszą formą kary
ReklamaPolicjanci apelują, o każdorazowe zgłaszania sytuacji gdzie dochodzi do łamania przepisów ruchu drogowego, dodatkowo miejsca te można oznaczać anonimowo na Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa.
Oto przykład nocnych hałasów nagrany przez jednego z mieszkańców:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze