Reklama

Najmłodsza radna mieszka w Zielonej Hucie

14/12/2014 08:52

Karolina Tandecka ma 22 lata i właśnie została wybrana do rady gminy w Konarzynach. I jest najmłodszą radną w powiecie. - Dlaczego wystartowałam? Bo lubię coś robić, a nie cierpię siedzieć – mówi.

Karolina Tandecka ma 22 lata i właśnie została wybrana do rady gminy w Konarzynach. I jest najmłodszą radną w powiecie. - Dlaczego wystartowałam? Bo lubię coś robić, a nie cierpię siedzieć ? mówi.

Poproszona o opisanie siebie w trzech słowach, waha się tylko przez chwilę. - Pracowita, obrotna i niecierpliwa – mówi. - Lubię mieć wszystko zapięte na ostatni guzik, i to jak najszybciej. Nie lubię niedokończonych spraw.

Tę uśmiechniętą buzię kojarzą właściwie wszyscy. Potrzebna pomoc przy dożynkach? Nie ma sprawy. Trzeba zagrać w kabarecie? Proszę bardzo. - W szkole byłam przewodniczącą klasy. Od zawsze mam chęć bycia wszędzie i pomagania, przy czym się da – śmieje się. - Nie lubię bezczynnie siedzieć. Wolę coś robić.

Reklama

Tata pomoże

Jej tata był radnym przez kilka kadencji. - Stwierdził, że chce odpocząć i poświecić się pracy w gospodarstwie, bo wiadomo, że funkcja radnego wiąże się z pewnymi obowiązkami – mówi Karolina Tandecka. - Powiedział: może Ty byś wystartowała? Jesteś młodsza, dasz sobie radę.

Dzięki tacie Karolina wie też sporo o pracy radnego. - Tata dużo opowiadał o spotkaniach, przepisach, posiedzeniach – mówi.

Miejsce na swojej liście Karolinie zaproponował Jacek Warsiński. Wójt był zresztą wcześniej nauczycielem dziewczyny. W swoim okręgu 22-latka pokonała dużo starszego i bardziej doświadczonego kontrkandydata, byłego radnego i byłego sołtysa. - Na pewno nie byłam pewna zwycięstwa – mówi nowa radna. - Cieszę się, że mieszkańcy dali mi szansę, żebym mogła się sprawdzić. Jak mi pójdzie – zobaczymy.

Reklama

Młodzi mają głos

Co Karolina chce wnieść do rady? - Pozytywną energię – mówi. Czego się boi? - Że inni nie będą mnie traktować poważnie, że nie będą mieli do mnie zaufania i stwierdzą, że za mało znam życie – wylicza. Ale po chwili dodaje: - Nie będzie źle. Wszyscy się znamy i wiemy, na co kogo stać.

Już na pierwszej sesji zgłosiła się na ochotnika do liczenia głosów. A starsi wiekiem radni na pierwszej sesji chętnie dopuszczali młodych do głosu i pełnienie różnych funkcji. - Może chcą, żeby ich wyręczać? - żartuje Karolina. - A mówiąc poważniej, dają nam dużo wolnej ręki. Widać, że chcą, żeby młodzi nabrali pewności siebie i odwagi.

Reklama

Wokół rolnictwa

22-latka studiuje rolnictwo na UTP w Bydgoszczy. W radzie będzie działać w komisji rolnictwa. - Jeśli chodzi o naszą miejscowość, to zależy mi przede wszystkim na poprawie bezpieczeństwa, bo Zielona Huta leży przy trasie przelotowej. Przydałby się chodnik i oświetlenie, oprócz tego trzeba myśleć o poprawie stanu dróg. Co jeszcze? Myślę, że inne sprawy wypłyną w trakcie pracy w radzie – mówi. - Będę też podpytywać mieszkańców, czego oczekują.

Karolina nie boi się ciężkiej pracy. Od dziecka pomaga rodzicom w gospodarstwie. Jest najmłodsza z sióstr. - Tata bardzo się starał, ale z synem mu się nie udało – śmieje się radna. - U nas są cztery dziewczyny, trzy starsze siostry są już na swoim, mają pracę, dzieci, swoje życie. Ja od małego słyszałam, że zostanę na gospodarstwie. Czemu nie? To zajęcie mi się podoba. Każdy dzień kręci się wokół gospodarstwa. Właściwie to całe moje życie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości