Na Starym Rynku w Chojnicach oglądać można wystawę fotograficzną "Archeologia Doliny Śmierci." Ekspozycja przedstawia prace Daniela Frymarka, który z aparatem towarzyszył doktorowi Dawidowi Kobiałce podczas prac archeologicznych w Dolinie Śmierci.
W otwarciu wystawy wzięli udział m.in. oficjele z ratusza. Kilka słów na temat fotografii powiedział też autor zdjęć Daniel Frymark. Burmistrz Arseniusz Finster zapewnił, że prace w Dolinie Śmierci będą kontynuowane.
- To jest nasze zadanie i ja deklaruję panu doktorowi oraz osobom, które angażują się w archeologię, że prace będziemy tam prowadzić do końca. Aż do momentu, kiedy uda nam się udokumentować te zdarzenia, które miały tam miejsce – mówił.
W wyniku badań odbywających się w Dolinie Śmierci pozyskano tonę spalonych szczątków ludzkich. Znaleziono także ponad 4 tys. artefaktów. Wiele z nich to rzeczy osobiste osób, które zginęły w tym miejscu. To: obrączki, sygnety, pierścionki, fragmenty różańców, medaliki z wyobrażeniem Matki Boskiej, elementy obuwia, monety, okulary i ich fragmenty czy też różnego rodzaju wojskowe i cywilne guziki.
- W trakcie badań zabezpieczono także drewno oraz spalone jego elementy w postaci węgli, które Niemcy użyli do budowy stosu ciałopalnego – na nim palono zwłoki ofiar, co było formą tuszowania śladów zbrodni. Skala i rozmiar odkryć dokonanych w ciągu dwóch ostatnich lat w Dolinie Śmierci oraz multidyscypliarny charakter badań, w które zaangażowanych jest kilkunastu naukowców ma docelowo pozwolić na identyfikację kolejnych ofiar zamordowanych na północnych obrzeżach Chojnic - wyjaśnia nam Chojnickie Centrum Kultury.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze