Od 1 stycznia 2026 r. zasiłek pogrzebowy wzrośnie z obecnych 4000 zł do 7000 zł – przewiduje ustawa opublikowana 3 czerwca w Dzienniku Ustaw. Nowelizacja wprowadza również zasadę waloryzacji – jeśli inflacja przekroczy 5%, kwota zasiłku będzie odpowiednio podnoszona. Co o tej zmianie sądzą lokalni przedsiębiorcy pogrzebowi?
– To krok w dobrą stronę, ale późny i wciąż niewystarczający – mówi Tadeusz Porożyński, właściciel zakładu pogrzebowego w Chojnicach. – Powinno być co najmniej 10000 zł. Koszty pogrzebu wciąż rosną. Drewno, lakiery, transport, wynagrodzenia pracowników – wszystko poszło w górę. Ludzie zasługują na godny pochówek – całe życie ciężko pracowali.
Jak podkreśla, obecnie wiele rodzin nie może sobie pozwolić nawet na skromną stypę po pogrzebie, a zakup odzieży czy trumny staje się dla niektórych wyzwaniem.
– Bywa, że nie zapraszają nawet księdza na stypę, bo nie mają środków. A zasiłek to jednorazowe wsparcie – raz w życiu i koniec. Tymczasem inni zarabiają po 80–100 tysięcy miesięcznie i nie mają takich dylematów.
Dla właścicieli zakładów pogrzebowych ta zmiana może oznaczać większą stabilność.
– Niektórym wydaje się, że my tylko bierzemy pieniądze. Ale za tym idzie ciężka fizyczna praca – noszenie, przenoszenie, organizacja. Trumna z ciałem to czasem ponad 140 kilogramów.
Tadeusz Porożyński przestrzega jednak, by nie cieszyć się zbyt wcześnie:
– Dzisiaj mówią, jutro mogą zapomnieć. Rząd już nie raz coś obiecał i nie dowiózł. Ale mamy nadzieję, że tym razem dotrzymają słowa.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze