Nie ma ogrzewania, ani bieżącej wody. W takich warunkach spędza cały czas. Po tym, jak latem zawalił się jego dom, Roman Gromowski zamieszkał w przyczepie kempingowej i tak zostało.
Nie ma ogrzewania, ani bieżącej wody. W takich warunkach spędza cały czas. Po tym, jak latem zawalił się jego dom, Roman Gromowski zamieszkał w przyczepie kempingowej i tak zostało.
W sierpniu runął dach domu w Starych Prusach w gminie Czersk. Roman Gromowski musiał wyprowadzić się z budynku. Nie chciał pójść do mieszkania zastępczego, więc burmistrz poleciła pracownikom MGOPS-u zakupienie przyczepy kempingowej. W niej 67-latek zamieszkał. I tak zostało do zimy. W budce nie ma ogrzewania, ani bieżącej wody. Mimo to Gromowski mieszka w przyczepie.
Jak sobie radzi? Czy może liczyć na jakąkolwiek pomoc? Reportaż o mieszkańcu Starych Prus znajdziecie w najnowszym „Czasie Chojnic”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!