Reklama

Po deszczu nie mają łączności ze światem

19/08/2011 09:04

Wystarczają porządniejsze opady, by w ośrodkach wypoczynkowych w Drzewiczu przestały działać telefony. Dla państwa Szymczykiewiczów oznacza to kompletne odcięcie od świata.

Wystarczają porządniejsze opady, by w ośrodkach wypoczynkowych w Drzewiczu przestały działać telefony. Dla państwa Szymczykiewiczów oznacza to kompletne odcięcie od świata.

Magdalena i Zbigniew Szymczykiewiczowie prowadzą Kompleks Wypoczynkowy Drzewicz. W ośrodku jest linia telefoniczna z dwoma numerami oraz fax. Służy ona między innymi do rezerwacji pokoi w pensjonacie. – Numeru komórkowego nie podajemy, bo zasięg wewnątrz budynku jest słaby – mówi Zbigniew Szymczykiewicz. Małżeństwo od kilku lat ma problem z telefonem. – Po każdym większym deszczu linia nie działa nawet dłużej niż 48 godzin. Podobnie jest zimą, przy dużym mrozie – opisuje pan Zbigniew. 

Reklama

Turyści nie dzwonią

Awarie zimowe nie przynoszą jednak takich strat jak te w pełni sezonu. – Podczas awarii klienci myślą, że nas nie ma na miejscu. Po kilku próbach dzwonią do innego ośrodka, a my mamy straty – mówi Magdalena Szymczykiewicz. Brak telefonu nie jest jedynym problemem. – Bez telefonu nie działa terminal płatniczy – dodają właściciele ośrodka.

Winna centralka

Problem z telefonem mają nie tylko w Drzewiczu. Kłopoty ze stacjonarnymi aparatami mają też mieszkańcy Swornychgaci i Zbrzycy. – Półtora tygodnia temu była przerwa. Mieszkańcy zgłaszali mi problemy. Sam rzadko korzystam ze stacjonarnego, dlatego nawet nie zauważyłem awarii – mówi sołtys Swornychgaci Grzegorz Wiśniewski. – Staraliśmy się dowiedzieć, gdzie jest źródło problemu. Linie telefoniczne łączą się w centralce w Swornychgaciach. Chyba trzeba lepiej zabezpieczyć tamte urządzenia – sugeruje Zbigniew Szymczykiewicz.

Reklama

Sprawdzą w terenie

Usługi telefoniczne dla państwa Szymczykiewiczów świadczy MNI Telecom. Do firmy już kilka razy trafiały zgłoszenia o problemach z siecią. – Abonenci zgłaszali nam awarie w tamtym rejonie – mówi Aneta Sarnacka z MNI Telecom. – Do Swornychgaci wyślemy pracowników terenowych. Na miejscu ocenią stan zabezpieczenia centrali telefonicznej – obiecuje przedstawicielka operatora.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości