Przy ulicy Rybackiej w Chojnicach zrobiło się czyściej i jaśniej. Miasto zleciło uporządkowanie zarośniętego i trochę "zdziczałego" terenu ogrodnikowi miejkiemu. Jednak nie wszyscy są zadowoleni z jego pracy.
Do Czasu Chojnic dotarły głosy okolicznych mieszkańców, których przetrzebienie krzewów i usunięcie tak zwanego "podszytu", czyli ściółki łącznie z roślinnośćią, mocno zaniepokoiło.
- Wycinka tych krzewów jest szkodliwa dla środowiska naturalnego i prawdopodobnie niedozwolona w tym okresie roku, ponieważ jest to miejsce bytowania ptaków, a 1 marca zaczął się okres lęgowy. Nadto teren stanie się bardziej suchy, a w miejsce podszytu wyrosną różnorakie chwasty. Wśród wyciętych krzewów były też prawdopodobnie głogi, które występują już rzadko, mówi jeden z naszych czytelników.
Reklama
Jak się okazuje, jedni mieszkańcy są z wycinki niezadowoleni, a inni... sami o nią wnioskowali, pisząc do Urzędu Miejskiego w Chojnicach wnioski o posprzątanie panującego w sąsiedztwie ulicy Rybackiej bałaganu. Warto dodać, że bałaganu, którego nie stworzyła sama natura.
- Teren ten był potężnie zaśmiecony. Głównie odpadami komunalnymi, butelkami, czy workami, ale wywieźliśmy stamtąd także między innymi starą kanapę i telewizor. Dodatkowo okoliczni działkowcy zrobili tam sobie kompostownik i wyrzucali liście, skoszoną trawę, czy gałęzie obcięte na własnych podwórkach, tłumaczy ogrodnik miejski Waldemar Spichalski.
Reklama
Z zanieczyszczonego terenu przy Rybackiej śmieci zniknęły więc z częścią roślinności. Ale zdaniem Waldemara Spichalskiego, ze względu na ilość odpadów i ich umiejscowienie w gęstych krzakach, po prostu nie dało się tego zrobić inaczej.
- Prześwietliliśmy ten teren, wycinając praktycznie tylko gęste samosiewy klonów. Z takiej gęstwiny nigdy nie byłoby ładnych drzew. Te potrzebują mieć swoje przestrzenie, dostęp do światła. Nie wycinaliśmy też "na ślepo", bo w założeniu miał tam pozostać taki w miarę zadbany teren parkowy. Dla zachowania ekosystemu pozostawiliśmy nawet niektóre przypruchniałe drzewa. Ptaki nadal będą tu bytować, dodaje miejski ogrodnik.
Reklama
Waldemar Spichalski zaznacza też, że przy okazji robót nie zniszczono żadnego ptasiego gniazda, bo pracownicy są zawsze szczególnie uczulani na ich ochronę. W sąsiedztwie ulicy Rybackiej mają się natomiast pojawić nowe nasadzenia. Będzie to około 50 drzew oraz krzewy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze