W Czarnoszycach odbyły się ćwiczenia z ratownictwa i poszukiwań w terenie otwartym, zorganizowane przez OSP Polnica. W działaniach uczestniczyły jednostki OSP z regionu, grupa poszukiwawczo-ratownicza GRYF, strażacy z Chojnic z przyczepą dronową oraz Państwowa Straż Pożarna.
Na terenie sołectwa Czarnoszyce, w miejscowości Czarnoszyce, przeprowadzono ćwiczenia z ratownictwa poszukiwawczego w terenie otwartym, głównie na obszarach leśnych. Organizatorem wydarzenia była OSP Polnica.
W działaniach uczestniczyły jednostki OSP Polnica, OSP Rychnowy, OSP Bukowo, OSP Mosiny, a także OSP Chojnice z przyczepą dronową oraz Pomorska Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza GRYF z Wejherowa. Obecni byli również przedstawiciele Państwowej Straży Pożarnej oraz Lasów Państwowych.
Jak podkreśla Bartłomiej Szczepański, prezes OSP Polnica, celem ćwiczeń było nie tylko doskonalenie technik poszukiwawczych, ale także sprawdzenie sprzętu i współpracy między jednostkami.
– Przede wszystkim sprawdziliśmy naszego drona, którego posiadamy. Operatorzy mieli możliwość polatać, doszkolić się i przeszkolić, bo cały czas trzeba się szkolić, żeby dojść do perfekcji – mówił Bartłomiej Szczepański.
Podczas ćwiczeń wykorzystywano także aplikację Siron, która służy do koordynowania działań poszukiwawczych. Dzięki niej ratownicy mogą śledzić przemieszczanie się zespołów w lesie, wyznaczać sektory przeszukiwania oraz kontrolować pracę dronów i pojazdów terenowych.
– Widzimy, gdzie ratownicy się przemieszczają, gdzie lata dron, gdzie porusza się nasz quad. To bardzo pomaga w organizacji działań – wyjaśnia prezes OSP Polnica.
Reklama
Ćwiczenia miały także zintegrować jednostki z gminy Człuchów. Jak zaznacza organizator, ważne jest, aby strażacy znali swoje role i potrafili szybko współpracować podczas realnych akcji.
To nie były pierwsze działania tego typu. W tym roku grupa poszukiwawcza była już czterokrotnie wzywana do rzeczywistych akcji poszukiwawczych – między innymi na terenie gmin Debrzno, Człuchów i Czarne.
W takich przypadkach działaniami kieruje policja, która zgłasza potrzebę wsparcia grupy dronowej. Strażacy z dronem udają się na miejsce, gdzie otrzymują konkretne sektory do sprawdzenia.
– Operatorzy drona przelatują wyznaczone obszary i sprawdzają, czy nie ma tam zaginionej osoby. Jeśli coś zostanie zauważone, ratownicy piesi kierowani są dokładnie w to miejsce – tłumaczy Bartłomiej Szczepański.
Jak przyznaje, podczas wcześniejszych akcji drony okazały się bardzo pomocne. Pozwalały szybko wykluczyć obecność osoby na danym obszarze lub wskazać miejsce, które wymagało dokładniejszego sprawdzenia.
Jedno z ostatnich zgłoszeń dotyczyło rzekomego zaginięcia mężczyzny i trójki dzieci, którzy mieli wybrać się na ryby. Na miejsce skierowano liczne siły, jednak ostatecznie okazało się, że były to zaplanowane ćwiczenia zorganizowane przez OSP Polnica.
W rolę osób zaginionych wcielili się członkowie Młodzieżowej Drużyny Pożarniczej, co pozwoliło jeszcze lepiej odwzorować realne warunki akcji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze