Kilkadziesiąt gniazd zdjęto z drzew na Wzgórzu Ewangelickim w Chojnicach. Czy to sprawi, że ptaki ponownie się nie osiedlą i nie będą brudziły pobliskich posesji?
Kilkadziesiąt gniazd zdjęto z drzew na Wzgórzu Ewangelickim w Chojnicach. Czy to sprawi, że ptaki ponownie się nie osiedlą i nie będą brudziły pobliskich posesji?
Temat brudzenia posesji przez ptaki, które upatrzyły sobie Wzgórze Ewangelickie w Chojnicach, jest znany od lat. Były już wnioski i narzekania, a także próby załatwienia sprawy. Historia ma swój kolejny „odcinek”.
Jest prośba
Niedawno mieszkańcy pobliskich posesji zgłosili się w tej sprawie do radnego Andrzeja Platy. Ten wystosował interpelację. Chodzi o to, że przy okazji prowadzonej inwestycji na wzgórzu można też od razu zająć się problemem gniazdowania i podjąć jakieś kroki, żeby ptaki nie gromadziły się w drzewostanie parku. W piśmie skierowanym na ręce radnego mieszkańcy podsuwają pomysły, jak poradzić sobie z tym kłopotem. Sugerują m.in. przycięcie koron i założenie siatek ochronnych. To mogłoby spowodować, że ptaki nie chciałyby tam gniazdować. Po drugie, w konsultacji ze specjalistami, wyprowadzić z tego miejsca ptactwo. W piśmie zaznaczono też to, że nie chodzi o bezmyślne wycinanie drzew.
Będą obserwować
Miasto kilkanaście lat temu zdecydowało się na zamontowanie odstraszaczy. Dźwięki z tzw. krzykaczek jednak przeszkadzały w prowadzonych zajęciach w pobliskiej szkole. W jeden z minionych weekendów na drzewach pracowało kilka osób. W ramach prowadzonej inwestycji zdejmowały one ptasie gniazda i posusz, czyli martwe gałęzie, które utknęły np. w koronach drzew i są zachętą dla ptactwa, by zawiązywać gniazda. – Usunięto kilkadziesiąt gniazd – informuje Jarosław Rekowski, dyrektor wydziału komunalnego w chojnickim ratuszu. Czy to pomoże i ptaki nie będą zagnieżdżały się tam w najbliższym okresie? Tego na razie nie wiadomo. – Będziemy obserwować sytuację – mówi dyrektor. Wprost dodaje, że jedynym skutecznym sposobem pozbycia się ptaków ze Wzgórza Ewangelickiego byłoby usunięcie wszystkich drzew, ale tak się nie stanie. – W ramach prowadzonej inwestycji wycięto sześć drzew i więcej nie przewidujemy – mówi Rekowski. W grę nie wchodzi też wynajęcie sokolnika – i to z bardzo prostego powodu. Kłopotliwe miejsce znajduje się przy newralgicznym, ruchliwym skrzyżowaniu i mogłoby dochodzić do niebezpiecznych sytuacji.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 25 lutego 2021, nr 8/974.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!