Leszek Pepliński uważa, że Chojnice toną w wyrzuconych gumach do żucia. - To jest wszędzie. Na klinkierze na Starym Rynku, pod ławkami – wylicza radny.
Leszek Pepliński uważa, że Chojnice toną w wyrzuconych gumach do żucia. - To jest wszędzie. Na klinkierze na Starym Rynku, pod ławkami ? wylicza radny.
Leszek Pepliński napisał nawet wniosek do burmistrza. Proponuje w nim, żeby ratusz zamontował przy koszach na śmieci specjalne pojemniki na zużyte gumy do żucia. - Zbiorniczki będą oznakowane. Sama już treść napisów na nich da do myślenia śmiecącym – mówi Leszek Pepliński. Radny ma nadzieję, że pojemniki będą się zapełniały, a gum na chodnikach i pod ławkami coraz mniej.
Czy w Chojnicach rzeczywiście jest problem z klejącymi śmieciami?
Tomasz Dąbrowski: Zauważam problem przylepionych do płyt rynku gum do żucia. Te nieestetyczne, ciemne kręgi są widoczne. Trudno złapać delikwenta na gorącym uczynku, dlatego nie jest łatwo walczyć z tym problemem. Uważam, że śmiecenie tego typu powinno być karane mandatem.
Marta Mausolf: Nigdy nie zwróciłam uwagi na ten problem. Uważam, że te gumy do żucia w ogóle nie rzucają się w oczy. Kiedy już się na to spojrzy, to rzeczywiście nie wygląda to atrakcyjnie. To czy ktoś wyrzuci gumę do śmietnika zależy od jego wychowania.
Danuta Leszczyńska: Niestety należę do osób, które to zauważają. Ludzie zachowują się bardzo nieładnie, koszy na śmieci jest przecież pod dostatkiem. Ten problem mógłby przecież w ogóle nie występować gdyby ludzie kulturalnie się zachowywali.
Magdalena i Konrad Wnuk Lipińscy: Uważam, że problem jest widoczny, gumy przyklejają się do obuwia, są nawet na ławkach. Przeszkadza mi to, ale bałabym się zwrócić komuś uwagę, z ludźmi bywa różnie. Gumę do żucia wystarczy wypluć do śmietnika, ale to jak widać w dużej mierze zależy od kultury osobistej.
Maciej Krawczak: Zauważam przyklejone do płyt rynku gumy do żucia, ale ten widok jakoś specjalnie mi nie przeszkadza. Ja zawsze staram się wypluć gumę do kosza, ewentualnie w miejscu nieuczęszczanym przez ludzi.
Piotr Cupa (Człuchów): Rzeczywiście nie wygląda to fajnie, uderza mnie lenistwo i brak kultury. Przecież w tym mieście kosz na śmieci jest prawie na każdym kroku. Nie da się ukryć, że mi to przeszkadza, ale jedna osoba nie jest w stanie nic z tym zrobić. Samo zwrócenie na to uwagi nie wystarczy.
Waldemar (Polak mieszkający w Dani): To jest równie obrzydliwe co wypalony papieros rzucany na ziemię. Wygląd miasta zależy w dużej mierze od kultury jego mieszkańców.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!