Dziennikarz Czasu Chojnic jadąc kilka dni temu wieczorem ulicą Sępoleńską od Brzozowej w stronę "ronda Solidarności" zauważył, że nie palą się lampy uliczne.
Sytuacja powtórzyła się znowu wczoraj wieczorem. Była o tyle niebezpieczna, że przy skręcie z ronda na Sępoleńską nie było kompletnie widać przejścia dla pieszych.
Zapytaliśmy w Urzędzie Miejskim o tę sprawę.
- Zaraz wrzucimy to na platformę do Enei celem sprawdzenia. Dziękuję za sygnał, bo nie spotkałem się jeszcze z tym problemem – mówi Jarosław Rekowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej chojnickiego ratusza.
Sprawą lamp ulicznych zajmuje się firma Enea Oświetlenie. Ma ona swoich konserwatorów – kolejne firmy zewnętrzne. W przypadku awarii informację o niej wrzuca się na specjalny portal. Potem pozostaje tylko czekać na przyjęcie zgłoszenia i informację o powodach braku światła i terminach usunięcia usterek. Kontakt ratusza z Eneą jest obecnie już tylko bezosobowy i bez możliwości natychmiastowego, telefonicznego kontaktu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
To oni czekają na sygnały a jak ich nie ma to co robią ? Może by zaczęli kontrolować co i jak ? Na towarowej też już się nie palą ze dwie lampy.