– Nierealne jest, żeby ktoś jechał pięć kilometrów na godzinę – mówił Bartosz Bluma. Radny wnioskował o zmianę znaku drogowego znajdującego się przy ulicy Działkowej.
– Nierealne jest, żeby ktoś jechał pięć kilometrów na godzinę – mówił Bartosz Bluma. Radny wnioskował o zmianę znaku drogowego znajdującego się przy ulicy Działkowej.
Tę kwestię radny Bartosz Bluma poruszył na wspólnym posiedzeniu komisji komunalnej, środowiska i rady samorządu osiedlowego. Ulica Działkowa w Chojnicach składa się z dwóch części: asfaltowej i szutrowej. Ta pierwsza biegnie obok domów jednorodzinnych. Druga wiedzie przez pola wprost na rodzinne ogrody działkowe. – Jak kończy się asfalt, to jest znak o ograniczeniu prędkości do pięciu kilometrów na godzinę – mówił Bluma. Jego zdaniem nie jest realne, żeby ktoś tego przestrzegał. – Na piechotę się pójdzie szybciej – argumentował. Dodał, że trzeba tam wstawić znak z prędkością 20, a może 30 kilometrów na godzinę. – Trzeba te wartości po prostu urealnić – mówił. Wniosek został przyjęty przez Stanisława Kowalika, przewodniczącego komisji komunalnej. Sprawa trafi do komisji ds. oznakowania, która przyjrzy się temu tematowi i wyda stosowną opinię.
fot. df
Na zdjęciu: Znak z ograniczeniem prędkości do minimalnej znajduje się przy ulicy Działkowej w Chojnicach.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 22 sierpnia 2019, nr 34/895
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!