Reklama

Ten podjazd jest jak okno na świat

26/12/2018 16:00

– Teraz mogę wziąć Faustynkę na spacer, kiedy tylko chcę – cieszy się Janina Januszewska. Mama niepełnosprawnej nastolatki z radością patrzy na konstrukcję, która stanęła przed jej mieszkaniem. Budowa udogodnienia nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie pomocnych osób i sponsorów.

– Teraz mogę wziąć Faustynkę na spacer, kiedy tylko chcę – cieszy się Janina Januszewska. Mama niepełnosprawnej nastolatki z radością patrzy na konstrukcję, która stanęła przed jej mieszkaniem. Budowa udogodnienia nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie pomocnych osób i sponsorów.

Życie Faustyny Januszewskiej, mimo niepełnosprawności, nie jest smutne. Nastolatka z Chojnic ma pogodne usposobienie i cieszy się zawsze na myśl o zabawach i słuchaniu muzyki. – To nasza mała mądrala. Ma bardzo dobrą pamięć do tekstów piosenek. Uwielbia też zabawy i zadania wyświetlane na tablecie – opowiada Aurelia Lepak, nauczycielka z Zespołu Szkół Specjalnych w Chojnicach. Przychodzi do domu dziewczyny na indywidualne zajęcia. – Teraz zajmujemy już czas zajęć, a Faustynka chciałaby jak najszybciej zacząć – śmieje się mama Janina Januszewska.
Spacer był problemem
Czternastolatka od urodzenia cierpi na kilka poważnych chorób. To rozszczep kręgosłupa, wodogłowie i porażenie kończyn dolnych, które są konsekwencją przepukliny oponowo-rdzeniowej. Schorzenia skutkują tym, że chojniczanka nie chodzi, a nawet nie może normalnie siedzieć. Jej kolana się nie zginają, co poważnie utrudnia nawet podróż wózkiem na spacer. To było jedno z największych wyzwań. – Córka rośnie i teraz ma już 40 kilogramów. Mamy specjalnie przerobiony pod jej potrzeby wózek, ale wyjście po schodach w bloku było trudne. Trzeba było czekać, aż mąż wróci z pracy, aby znieść wózek – opowiada pani Janina. Mimo tego, że rodzina mieszka na parterze bloku, nie było innej możliwości wyjścia na zewnątrz, jak tylko klatką schodową.
Pomocne dłonie
Dwa lata temu ruszyła inicjatywa ułatwienia 14-latce wychodzenia z domu. Możliwe były dwa rozwiązania: budowa windy lub podjazdu. To pierwsze rozwiązanie było dużo droższe i nieodpowiednie ze względów medycznych. – Faustyna ma padaczkę i częste podróże windą mogłyby być dla niej szkodliwe – tłumaczy pani Aurelia.
Wybór padł więc na podjazd. Rodziny nie było jednak stać na to, aby go sfinansować. Znalazło się za to sporo pomocnych dłoni. Członkowie wspólnoty mieszkaniowej zgodzili się na budowę, a architektka Kornelia Żywicka bezpłatnie przygotowała projekt. Pomysł wsparli Joanna Warczak z Warsztatu Terapii Zajęciowej w Chojnicach, Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, które pomogło uzyskać dotację z funduszu dla niepełnosprawnych.
Długa lista darczyńców
Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych przekazał 8 tys. zł. Podobną kwotę uzbierała rodzina. Budowę wsparła też gotówką i materiałami firma Piotra Polaszka, w której pracuje tata Faustynki. 
Chojniczance pomagają również inni darczyńcy. W szkołach podstawowych nr 1, 3, 4, 7, a także w Zalesiu i Charzykowach zbierano nakrętki na rzecz dziewczynki. Pomogła też parafia w Matki Boskiej Fatimskiej w Chojnicach. – Jesteśmy wdzięczni wszystkim, którzy nas wsparli. Trudno wyrazić słowami to, jak bardzo nam pomogli. Prócz wymienionych osób to także Aleksandra Kroplewska, państwo Borysionkowie oraz pracownicy Oddziału Kardiologicznego. Jest wiele ludzi, którzy pomagają nam opiekować się Faustynką i wsparli budowę podjazdu – mówi wzruszona Janina Januszewska. Na rzecz nastolatki jest także zbierany jeden procent podatku, gdyż subkonto utworzyła fundacja „Zdążyć z Pomocą”.
Świat jest bliżej
Od niedawna rodzina z Chojnic może już korzystać z podjazdu. Dzięki niemu mama i nauczycielka niepełnosprawnej dziewczynki same dają radę zabierać ją na zewnątrz. To ważne, bo dziecko się dotlenia. – To dla niej jak okno na świat. Kiedy jedziemy chodnikiem, to z każdym się wita. Teraz może częściej opuszczać cztery ściany – cieszą się opiekunowie.
Przed rodziną z Chojnic są nowe wyzwania. W planach jest jeszcze chodnik prowadzący do podjazdu. Niedługo będzie potrzebny także nowy wózek.

Reklama

Na zdjęciu: Podjazd do mieszkania to wielkie ułatwienie. Noszenie Faustynki po schodach było kłopotliwe i ograniczało możliwości wychodzenia na spacery.

Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 13 grudnia 2018, nr 50/859

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości