Organizacja sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Bankowej i Sukienników denerwowała zarówno kierowców, jak i pieszych. Postanowiono więc wyłączyć światła na czas zamknięcia głównej arterii.
Organizacja sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Bankowej i Sukienników denerwowała zarówno kierowców, jak i pieszych. Postanowiono więc wyłączyć światła na czas zamknięcia głównej arterii.
Od ponad dwóch tygodni trwają prace związane z budową deszczówek w Chojnicach. Zamknięta została część ulicy Sukienników pomiędzy rondem Solidarności a ulicą Grobelną. Ruch w dwóch kierunkach odbywa się teraz Grunwaldzką. Nasz Czytelnik zainteresował się więc tematem sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Bankowej i Sukienników. Od dawna światła ustawione są tak, że zielone najdłużej mają kierowcy jadący głównych traktem, czyli Sukienników. – Teraz to trochę się mija z celem. Bez sensu stoją i kierowcy, i piesi. Patrzą na pustą ulicę, po której nic nie jedzie. Dla kogo te światła, skoro część Sukienników jest wyłączona z ruchu? – pyta. Jak się okazuje, urzędnicy mają pomysł jak rozwiązać ten problem. – Nastąpiła zmiana organizacji ruchu na tym skrzyżowaniu. Do czasu aż prace zostaną zakończone, sygnalizacja w tym miejscu została wyłączona – mówi dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Jarosław Rekowski. Trzeba więc teraz jeszcze uważniej patrzeć na pionowe znaki drogowe. Dyrektor apeluje też do kierowców, aby uważniej czytali znaki dotyczące objazdów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!