Reklama

Uporali się z bobrami, teraz kolej na wandali

30/03/2012 08:49

Dwa tygodnie temu zniszczono kilka sprzętów w parku Borowiackim. Urząd chce poprawić jakość nagrań kamer monitoringu. Możliwe, że zostanie zatrudniona dodatkowa osoba do obsługi kamer.

Dwa tygodnie temu zniszczono kilka sprzętów w parku Borowiackim. Urząd chce poprawić jakość nagrań kamer monitoringu. Możliwe, że zostanie zatrudniona dodatkowa osoba do obsługi kamer.

Przed dwoma tygodniami wandale zniszczyli wyposażenie parku Borowiackiego. Urwano huśtawkę, zniszczono ogrodzenie placu zabaw. Ktoś zdewastował wkłady koszy na śmieci. Kamery nie zarejestrowały jednak sprawców uszkodzeń. – Niestety nagranie nie jest tak dobre, by w nocy rozpoznać osoby w kapturach. Straty na szczęście nie są duże. Nie możemy jednak dopuścić do takich zachowań – mówi wiceburmistrz Jan Gliszczyński. W samym parku Borowiackim jest osiem kamer.

Reklama

Zatrudnią dodatkową osobę?

W czerskim ratuszu zastanawiają się, jak usprawnić system monitoringu. Na początek wyczyszczone zostaną parkowe „oczy”, czyli klosze i pokrywy kamer. Władze miejskie rozważają także zatrudnienie osoby, która śledziłaby wydarzenia w parku. – Myślimy o zatrudnieniu osoby, która pracowałaby w innych godzinach niż godziny pracy urzędu. Wtedy, kiedy nie pracują strażnicy miejscy – tłumaczy Jan Gliszczyński. Na razie inicjatywa jest w fazie planowania, ale wiceburmistrz dodaje, że środki na ten cel się znajdą. Osoba obserwująca kamery to dodatkowe usprawnienie systemu monitoringu. – Może ona ręcznie sterować kamerami. Dzięki temu możliwe będzie skierowanie kamery w wybrane miejsce – objaśnia Gliszczyński.

Reklama

Bobry już nie niszczą

Ratusz przymierza się także do zamiany części kamer monitoringu na cyfrowe. Cały system w obrębie miasta ma być rozszerzony. Jeden problem w czerskich parkach został już rozwiązany. – Bobry podgryzły kilka drzew i trzeba je było wyciąć. Teraz widzę, że są założone siatki i dalszych uszkodzeń w drzewostanie nie ma – mówi Kazimierz Miszke. Mieszkaniec Czerska często biega w parku Borowiackim. Odwiedza też pozostałe dwa czerskie parki. – Kamery zdają egzamin. Czasem widzę jakieś wyrzucone butelki, ale większych aktów wandalizmu nie ma. W parku spotykam też rowerowe patrole straży miejskiej, która pilnuje porządku – opowiada czerszczanin.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości