Bożena Wilk od dwóch miesięcy jest gospodarzem Ostrowitego. Chciałaby, żeby w miejscowości powstały koło gospodyń wiejskich i izba pamięci, a do Lichnów poprowadziła ścieżka rowerowa. - Ale to na razie marzenia – mówi. W wolnym czasie kibicuje rozgrywkom piłkarskim.
Bożena Wilk od dwóch miesięcy jest gospodarzem Ostrowitego. Chciałaby, żeby w miejscowości powstały koło gospodyń wiejskich i izba pamięci, a do Lichnów poprowadziła ścieżka rowerowa. - Ale to na razie marzenia ? mówi. W wolnym czasie kibicuje rozgrywkom piłkarskim.
Została sołtysem, bo namawiali ją do tego sąsiedzi. - Mówili o tym już kilka dni przez zebraniem, dzwonił też poprzedni sołtys Krzysztof Majer. Dzieci w większości też były za. Nie wiedziałam, co zrobić, czy w ogóle pójść na spotkanie – opowiada. - Gdy z sali padło moje nazwisko, pomyślałam: co mi szkodzi?
Pani sołtys ma nietypową miłość. - Kocham piłkę – mówi. - Nie mogę inaczej: mąż grał, ja w ekonomiku trenowałam ręczną, jako mężatka założyłam zespół siatkówki dla dziewczyn. Jeździłyśmy trenować do Silna. Dwóch moich synów kopie, podobnie wnuki.
Co nowa szefowa wsi chciałaby zdziałać przez najbliższe cztery lata? Dlaczego chce spróbować reaktywować KGW? Czy chce, żeby w Ostrowitem powstała izba upamiętniająca Kosznajderię? O tym wszystkim przeczytasz w obszernym artykule w wydaniu gazety, który jeszcze do środy jest w kioskach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!