Piotr Dyląg z Chojnic, który w ubiegłym roku padł ofiarą oszustwa przy zakupie samochodu, dzięki wsparciu ludzi kupił nowy wózek inwalidzki. Teraz prowadzi kolejną zbiórkę – tym razem na bezpieczne auto dostosowane do swoich potrzeb.
Nowy wózek inwalidzki kosztował 22 872 zł. Jak mówi Piotr Dyląg, udało się zebrać potrzebną kwotę dzięki darowiznom, przelewom oraz wpłatom od firm i osób prywatnych.
– Wózek udało się kupić z ostatniej zbiórki. Cały cel został zrealizowany – mówi.
Nie obyło się jednak bez problemów technicznych. Już po jednym dniu użytkowania wózek trafił na gwarancję.
– Zablokowało się łożysko i koło przestało się obracać. Wózek został odesłany do serwisu, wymieniono gniazda kół i całe koła – relacjonuje.
Usterka została naprawiona na koszt sklepu medycznego.
Znacznie poważniejszą sprawą pozostaje zakup samochodu, o którym Czas Chojnic informował jesienią ubiegłego roku. Piotr Dyląg kupił w Gdyni auto za ponad 41 tys. zł, które według rzeczoznawcy ma aż 11 ukrytych wad i nie powinno poruszać się po drogach.
Sprawa nadal nie została rozwiązana.
– Sprzedawca zniknął i nie odebrał pisma od mojego prawnika. Samochód stoi w Gdańsku – mówi.
Pan Piotr nie otrzymał również prawnika z urzędu.
– Uznał sąd, że jestem finansowo wydolny. Żeby złożyć sprawę w sądzie cywilnym, musiałbym zapłacić około 7 tysięcy złotych kosztów sądowych – dodaje.
Reklama
Cały zakup samochodu i związane z nim wydatki kosztowały go już około 50 tysięcy złotych.
Jak przyznaje mieszkaniec Chojnic, cała sytuacja była dla niego bardzo obciążająca.
– Od stresu zaczęła mnie boleć klatka piersiowa. Pewnego dnia obudziłem się i nie mogłem oddychać – opowiada.
Po przyjęciu leków objawy ustąpiły, ale sprawa samochodu wciąż pozostaje nierozwiązana.
Piotr Dyląg rozpoczął nową zbiórkę na samochód przystosowany do potrzeb osoby poruszającej się na wózku.
Celem jest 90 tysięcy złotych. Zbiórka prowadzona jest pod patronatem Fundacji Avalon, której pan Piotr jest podopiecznym.
– Wózek to moje jedne nogi, a samochód to drugie. Dzięki niemu mogę pojechać do lekarza czy załatwić codzienne sprawy – mówi.
Obecnie korzysta ze starszego Volkswagena Tourana z 2008 roku, jednak – jak przyznaje – obawia się dalszych podróży.
Pan Piotr zwraca uwagę również na bariery, z jakimi osoby z niepełnosprawnościami spotykają się w transporcie publicznym.
Przed planowaną podróżą do Tczewa zgłosił potrzebę asysty w pociągu. Otrzymał jednak informację, że wybrany skład ma zbyt wysoki pokład i nie jest dostępny dla osób na wózkach.
– Mieli wysłać nowe dokumenty do zgłoszenia asysty, ale do dziś ich nie otrzymałem – mówi.
W internecie pojawiają się również komentarze kwestionujące zbiórkę.
– Doceniam, że ludzie są czujni. Oszustwa się zdarzają. Sam kiedyś straciłem dwa tysiące złotych przez fałszywy link sprzedażowy – mówi.
Pan Piotr podkreśla jednak, że zbiórka jest prowadzona oficjalnie przez fundację.
Numer jego subkonta w Fundacji Avalon to Dyląg 14154.
– Poprosiłbym o dobrowolne wsparcie. To dla mnie bardzo ważna inwestycja w samodzielność – dodaje.
Reklama
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze