W konkursie na dyrektora Chojnickiego Centrum Kultury, po raz pierwszy przeprowadzonym przy udziale publiczności, wystartowało dwóch chętnych – Radosław Krajewicz (na zdjęciu z lewej) oraz Radosław Zieliński. Poniedziałkowe przesłuchanie trwało łącznie prawie trzy godziny. W tajnym głosowaniu kandydaci uzyskali odpowiednio pięć głosów i cztery, zatem komisja konkursowa rekomendowała burmistrzowi Krajewicza. Arseniusz Finster podjął decyzję we wtorek.
W konkursie na dyrektora Chojnickiego Centrum Kultury, po raz pierwszy przeprowadzonym przy udziale publiczności, wystartowało dwóch chętnych – Radosław Krajewicz (na zdjęciu z lewej) oraz Radosław Zieliński. Poniedziałkowe przesłuchanie trwało łącznie prawie trzy godziny. W tajnym głosowaniu kandydaci uzyskali odpowiednio pięć głosów i cztery, zatem komisja konkursowa rekomendowała burmistrzowi Krajewicza. Arseniusz Finster podjął decyzję we wtorek.
Radosław Krajewicz był dyrektorem ChCK przez ostatnie siedem lat. W swojej prezentacji skupił się głównie na opowiedzeniu o działalności z tego czasu. – W pańskiej wypowiedzi zabrakło mi wizji rozwoju i planów na przyszłość. To było raczej sprawozdanie – stwierdził wiceburmistrz Adam Kopczyński. – Wiemy, że przez jakiś czas musiał pan działać bez budynku, ale od roku ma pan już do dyspozycji nowy obiekt. Jakie nowe inicjatywy pan podjął w tym czasie? Jakie działania pan zainicjował w ciągu siedmioletniej kadencji? Krajewicz przyznał, że wiele działań kontynuował po poprzednikach. Podkreślał też, że realizacja większości pomysłów musi odbywać się we współpracy z innymi instytucjami. – Kiedy przyszedłem do ChCK, nie było tu chociażby zajęć z edukacji muzycznej. Zatrudniłem instruktora, który uczy wokalu, prowadzimy też naukę gry na pięciu instrumentach. Wprowadziłem również zajęcia z rzeźby, ceramiki i fotografii, poza tym poprawiły się warunki działalności Chojnickiego Studia Rapsodycznego – odpowiadał. Podkreślał, że frekwencja podczas wydarzeń i seansów jest bardzo duża, co jego zdaniem świadczy o przychylności mieszkańców. Mówił także o kilku nowych pomysłach, na przykład warsztatach teatralnych dla nauczycieli, spotkaniach dla przedszkolaków, koncertach fortepianowych, zajęciach z home recordingu, grafiki warsztatowej oraz krawiectwa i projektowania odzieży, warsztatach tanecznych z hip-hopu czy większym rozpropagowaniu ChSR. Krajewicz chce również wprowadzić systematyczne spotkania fotograficzne. – Zakładam kontynuację obecnych działań oraz dodatkowe, które mieszczą się w budżecie i uwzględniają możliwości obiektu i kadry – tłumaczył. Podkreślał też, że ma poparcie załogi ChCK oraz rekomendacje od organizacji, z którymi współpracuje. Leszek Szank pytał, co Krajewicz zrobiłby z niespodziewanymi 200 tys. zł. – W kulturze to nie jest wygórowana kwota. Nie wydałbym jej na jedno wydarzenie kulturalne, ale dołożył po równo do wszystkich dziedzin. Gdybym natomiast dostał większą kwotę, np. 1 mln zł, to utworzyłbym drugą salę kinową, co zapewniłoby napływ gotówki na dłużej – tłumaczył.
Radosław Zieliński mieszka w Chojnicach, a pracuje jako szef Centrum Kultury, Sportu i Turystyki w Debrznie. Wcześniej był dyrektorem centrum kultury w Rzeczenicy. – To dla mnie zaszczyt móc kandydować na szefa ChCK. To miejsce zawsze było mi bliskie, a szczególnie po drodze było mi z teatrem – mówił. – Skłamałbym, gdybym powiedział, że ChCK jest źle zarządzane. Ale czy może być lepiej? Moim zdaniem tak.
Zieliński widzi Chojnice jako kulturalną stolicę subregionu. Chciałby też niejako wyprowadzić wydarzenia na ulice miasta. Na przykład jednym z jego pomysłów są rodzinne pikniki w parku Tysiąclecia. – ChCK to nie może być jedynie budynek. Wierzę, że jesteśmy w stanie stworzyć ofertę, która przyciągnie ludzi. Chciałbym też postawić na zbudowanie marki oraz odpowiednią promocję – wyjaśniał. Miał sporo pomysłów na nowe wydarzenia. To na przykład Kino Offarte – przegląd alternatywnych filmów, „Się w mieście kręci” – warsztaty filmowe, z których materiały byłyby wykorzystywane do promocji, Tury Kultury – nagrody dla osób zasłużonych na rzecz chojnickiej kultury, Centrum Juniora – spotkania dla najmłodszych, „Kobieta w Centrum uwagi” – zajęcia dla pań, festiwal dla tatuażystów, barberów i fryzjerów czy Hojne Chojnice – akcja charytatywna na rzecz wybranego mieszkańca. Kontrowersyjny okazał się pomysł zorganizowania targów ślubnych z przeglądem kapel weselnych. – Pracownicy z niepokojem zastanawiali się, czy w taką stronę będzie zmierzać działalność ChCK – mówił z przekąsem Grzegorz Szlanga, który podkreślał, że 21-osobowa załoga jednogłośnie wybrała koncepcję obecnego dyrektora. Zieliński uspokajał, że targi mody to tylko jedna z propozycji. – Czasy się zmieniają i uważam, że trzeba reagować na trendy – mówił. Zapewniał też, że jeśli zostanie dyrektorem, swoje koncepcje chętnie skonsultuje z załogą ChCK. – Kilkukrotnie podkreślałem, że to świetny zespół – mówił. Z kolei Renatę Dąbrowską interesowało, czy kandydat stawia na ilość imprez, czy na jakość. – Ma być jakość, a nie jakoś – odpowiedział krótko Zieliński. Podkreślał, że nie zamierza rezygnować ze sprawdzonych cyklicznych wydarzeń.
W komisji konkursowej zasiedli: przewodniczący – wiceburmistrz Adam Kopczyński, radni Renata Dąbrowska, Marek Szank i Zdzisław Januszewski, Roman Guzelak – szef Promocji Regionu Chojnickiego, Justyna Rząska – dyrektorka Gminnego Ośrodka Kultury, wicestarosta Mariusz Paluch, Zbigniew Buława – kierownik referatu kultury w chojnickim ratuszu oraz Grzegorz Szlanga – reprezentant załogi ChCK. Przesłuchania konkursowe były otwarte dla mediów i publiczności. Kandydaci mieli mieć 15 minut na prezentację (w rzeczywistości nikt jednak nie kontrolował czasu), a każdy z członków komisji mógł zadać po jednym pytaniu (z tej możliwości jako jedyny zrezygnował Buława). Samo głosowanie było tajne. Czterech członków komisji oddało głos na Zielińskiego, a pięciu – na Krajewicza. To on został zarekomendowany burmistrzowi na stanowisko dyrektora ChCK. Arseniusz Finster podjął decyzję we wtorek. – Powierzyłem funkcję Radkowi Krajewiczowi na pięć lat i liczę, że został zmotywowany do solidnej i wytrwałej pracy. Uważam, że konkurs był wyrównany, a Radek Zieliński również wypadł bardzo dobrze. Pogratulowałem mu i zaproponowałem udział w radzie programowej, żebyśmy mogli zrealizować niektóre jego pomysły, które były bardzo ciekawe – mówi burmistrz.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 12 grudnia 2019, nr 50/911
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!