W okresie międzywojennym na terenie powiatu chojnickiego i okolic dochodziło do wielu zróżnicowanych wydarzeń społecznych oraz procesów sądowych. Podczas jarmarku w Brusach wybuchły bójki wywołane przez handlarzy na targu końskim, co zmusiło do interwencji policję. W Chojnicach Ochotnicza Straż Pożarna pod komendą dyrektora Kaźmierskiego przeprowadziła poranny marsz ćwiczebny, a w nocy w budynku kolejowym doszło do pożaru łóżka od świecy, przy czym sprawną akcję ratunkową utrudnił brak koni w remizie. Jednocześnie kapryśna majowa pogoda ograniczyła początkowy napływ letników i rowerzystów do Charzykowa.
Brusy. (Jarmark).
Dnia 12. bm. odbył się tutaj jarmark, na który pozjeżdżały się rzesze handlarzy z okolicznych miast i wiosek. Mimo, że z rana jarmark zapowiadał się imponująco, dalsze oczekiwania zawiodły, gdyż nie zjechała się przewidywana liczba kupujących co też wpłynęło ujemnie na ceny poszczególnych towarów. Ożywionem miejscem handlu był tzw. „koński targ", gdzie jak zwykle prim dzierżyli tradycyjnym zwyczajem cyganie, którzy od czasu do czasu powodowali awantury z kupującymi, a chwilami nawet dochodziło do bójek, którym kres położyć musiała Interwencja policji. Koni nasprowadzano wiele przeważnie roboczych i to średniej jakości, za które płacono od 50-250zł. Rogacizny można było zauważyć mniej - co było powodem do wygórowania cen na bydło. Toteż nic dziwnego, że za dobrą krowę płacono do 350 zł. Więcej.

-Marsz ćwiczebny Ochotniczej Straży Pożarnej odbył się wczoraj w niedzielę o godz. 6 rano. Wymaszerowano z pl. Piastowskiego do lasku miejskiego, gdzie odbyły się również ćwiczenia. Ćwiczenia 1 marsz trwały 2 godziny 1 odbywały się pod komendą dyrektora straży p. Kaźmierskiego. Po ćwiczeniach udano się do restauracji leśnej Wilhelminka, gdzie przy koncercie mandolin spożyto wspólnie posiłek 1 wykonano zdjęcie fotograficzne. Po kilku godzinach spędzonych mile na wspólnej pogawędce powrócono do miasta.

Pożar.
Nocy ubiegłej o godz. 10.50 wybuchł pożar w budynku kolejowym przy dworcu. Od świecy zapaliło się w pokoju na poddaszu łóżko. Ogień umiejscowili mieszkańcy przed przybyciem straży pożarnej. Celem szybkiego przybycia straży pożarnej i szybkiego opanowania szalejącego żywiołu zaleca się ponownie, by w remizie strażackiej była zawsze para dyżurnych koni. I wczoraj bowiem nie było odrazu koni, co utrudniło straży szybkość działania, a po pewnym czasie koni przybyło aż za dużo. Jednocześnie zwracamy uwagę, że dzwon kościelny winien uderzać w jedną stronę na znak pożaru, by ludność nie wysnuwała fałszywych i alarmujących wniosków, jak to wczoraj miało miejsce.

Charzykowo, pow. chojnicki. (Z wioski).
Dzień 16 bm. niedziela, była wprawdzie pierwszym dniem majowym. Rano trochę niepewności, niebo zachmurzone, wiatr zmienny tak, że co do utrzymania spragnionej od kilku tygodni pogody, należało i dzień dzisiejszy mieć pod datą niepewności.
To też nic dziwnego, że z rana napływ gości do naszej wioski przedstawiał się bardzo nikle, dopiero około godziny 2 po południu dało się zauważyć co raz więcej nadjeżdżających sportsmenów rowerami, powózkami i od czasu do czasu zjawiały się taksice z Chojnic przywożąc w swych niezbyt obszernych wozach gości. Naogół można było zauważyć, że niedziela była pierwszym dniem w tym sezonie, z której poszczycić się może nasza wioska większym napływem gości, to też u pp. Gierszewskiego i Tokłowicza ożywiło się trochę. W ogródkach trudno się dało doprosić o piwko, a w samych lokalach to jak zwykle kto pierwszy ten lepszy…
Ruch łodzi na jeziorze nie można było uważać za zbyt wielki, nawet powiedziawszy nawiasem, trochę skromny jak na niedzielę, ale trzeba to przypisać niepewnej pogodzie, która stawała na przeszkodzie chojniczanom i wstrzymywała ich wyjazd do naszego wprawdzie jedynego i miłego zakątku w okolicy.
Co się tyczy Zacisza i Wolności - to prócz kilku przybyłych gości powózkami z Chojnic, nie dało się zauważyć większego napływu. Nadmienić trzeba jedno, że znaleźli się sportsmeni, którzy nie bacząc na zimną wodę i dość chłodny wiaterek, używali kąpieli, rozkoszując się na niezbyt ogrzanej plaży. Spodziewać się należy, że przyszła niedziela, jeżeli sprzyjać będzie od tak dawna upragniona pogoda, przysporzy nam więcej gości i tem samem przyczyni się do ożywienia ruchu nad brzegami naszego jeziora.


Z III Izby Karnej Sądu Okręgowego.
Staje Jan Pronobis zam. w Nowem Wałdowie pow. Sępólno. Oskarżony został o zniewagę przez sąd ławniczy w Sępólnie zasądzony na grzywnę 30 zł. Przeciw temu wyrokowi wniósł osk. odwołanie. Podczas rozprawy osk. do winy się nie przyznaje. Po przeprowadzeniu rozprawy sąd odwołanie osk. odrzucił na jego koszt.
Antoni dr. Zemke zam. w Czersku osk. o to, że usunął samochód ciężarowy zajęty przez komornika sądowego w Czersku. Osk. został przez sąd pokoju w Czersku zasądzony na grzywnę w kwocie 75 zł. 1 na ponoszenie kosztów. Przeciw temu wyrokowi wniósł osk. odwołanie. Ponieważ na rozprawę osk. nie zjawił się, przeto sąd odwołanie odrzucił na koszt oskarżonego.
Bolesław Mindak zam. w Małej Cerkwicy pow. Sępólno osk. o zniewagę urzędnika. Oskarżony został przed sąd ławniczy zasądzony na karę więzienia przez 2 miesiące i na ponoszenie kosztów. Przeciw temu wyrokowi wniósł osk, odwołanie. Podczas rozprawy osk. do winy się nie przyznaje. Poczem odczytał sąd zeznanie świadków I instancji. Po przeprowadzeniu rozprawy sąd odwołanie osk. odrzucił z tem, że mu wymierzono 10 dni więzienia. Koszta ponosi osk.
Maksymiljan Pozorski zam. w Mokrem pow. Chojnice osk. o oszczerstwo, został przez sąd pokoju w Czersku zasądzony na 4 tygodnie więzienia i na ponoszenie kosztów. Przeciw temu wyrokowi wniósł osk. odwołanie. Podczas rozprawy osk do winy się nie przyznaje. Po przeprowadzonej rozprawie sąd odwołanie osk. odrzuca z tem, że zasądza go na grzywnę 90 zł. i na ponoszenie kosztów.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze