Kradzieże, procesy sądowe, tragiczna śmierć dziecka, wypadek na ulicy i spór o charakter zabawy w Borowym Młynie – takie informacje można było znaleźć w „Dzienniku Pomorskim”, który w latach 20. XX wieku ukazywał się w Chojnicach. Zebraliśmy kilka wiadomości z 1926 roku pokazujących, czym żył region niemal sto lat temu.
Przed Izbą Karną Sądu Okręgowego stanął Wojciech Kamiński z Czerska, oskarżony o przywłaszczenie pieniędzy Towarzystwa Powstańców i Wojaków, którego był prezesem.
Według aktu oskarżenia na początku października 1925 roku miał bezprawnie przywłaszczyć najpierw 250 zł, a następnie kolejne 200 zł należące do organizacji.
Podczas rozprawy oskarżony nie przyznał się do winy. Po przesłuchaniu świadków sąd uznał go jednak winnym jednego z zarzucanych czynów i skazał na 7 dni więzienia, przy czym karę zaliczono na poczet aresztu śledczego.
Przed sądem stanęli również Franciszek Śmigielski z Kościerzyny i Józef Żółkowski z Konarzyn. Oskarżono ich o przywłaszczenie części żelaza powierzonego im w warsztatach kolejowych.
Mężczyźni nie przyznali się do winy. Po przeprowadzeniu rozprawy sąd uznał, że sprawa nie wykazała ich winy i uniewinnił obu oskarżonych.
Koszty postępowania pokryła kasa państwowa.
W Czersku doszło do głośnego incydentu w jednym z lokali. Antoni Szpreg i Krowa Linda zostali oskarżeni o wtargnięcie do zamkniętego lokalu oraz pobicie właściciela.
Według ustaleń sądu do środka dostali się po wybiciu szyby w drzwiach. Szpreg miał następnie uderzyć właściciela lokalu szklanką od piwa.
Sąd uznał go winnym naruszenia miru domowego i spowodowania obrażeń. Skazano go na 3 miesiące i tydzień więzienia.
Linda został skazany na 4 tygodnie więzienia.
Jedną z najbardziej wstrząsających spraw była tragedia w Lutowie w powiecie sępoleńskim.
Franciszka Stochowna została oskarżona o spowodowanie śmierci swojego niespełna dwuletniego dziecka. Dziecko pozostawione bez opieki na podwórzu wpadło do stawu i utonęło.
Podczas rozprawy kobieta tłumaczyła, że pracowała w stodole i nie mogła w tym czasie opuścić pracy.
Po rozpatrzeniu sprawy sąd uniewinnił oskarżoną, uznając brak winy.
W nocy nieznani sprawcy próbowali dostać się do chlewów Zakładu Poprawczego. Złodzieje wybili szyby w oknach, aby dostać się do wnętrza.
Na hałas zareagował jednak mieszkający w pobliżu ceglarz Marzejewski, którego pojawienie się spłoszyło włamywaczy.
Sprawcy uciekli bez łupu, a ich ślad prowadził w kierunku Chojnic.
W południe doszło do niebezpiecznego zdarzenia na ulicy w Czersku. Furman jadący z kościoła najechał na grupę dzieci wychodzących z ochronki.
Jedna z dziewczynek znalazła się pod kołami powozu. Na szczęście zdarzenie nie zakończyło się tragicznie, choć mogło doprowadzić do poważnych obrażeń lub śmierci dziecka.
Gazeta zwracała uwagę na zbyt szybką jazdę furmanek i samochodów przez miasto.
Przed sądem stanęli również Bronisław Rezmer i Alojzy Landowski, oskarżeni o napad na drodze Rosochatka – Okoniny.
Mężczyźni mieli użyć przemocy wobec Teofila Szuca, zabierając mu około 7 zł, nóż kieszonkowy oraz funt kiszki.
Sąd uznał obu za winnych ciężkiego rozboju i skazał każdego na rok więzienia.
Policja znalazła w stanie nieprzytomnym mężczyznę cierpiącego na epilepsję. Został przewieziony do miejskiego domu chorych.
Po odzyskaniu przytomności okazało się, że jest to Jan Szultek, robotnik z Silna.
Duże emocje wywołał również artykuł dotyczący zabawy w Borowym Młynie w powiecie chojnickim.
Autor listu do redakcji bronił Towarzystwa Samodzielnych Rzemieślników przed zarzutami, że zabawa miała charakter niemiecki.
Według jego relacji na imprezie było więcej Polaków niż Niemców, nie śpiewano niemieckich pieśni, a zarzuty uznał za oszczerstwa.
Pod listem podpisał się „Obserwator”.
W lutym przy Państwowej Koedukacyjnej Szkole Handlowej w Chojnicach powstała Chojnicka Drużyna Harcerska im. Stefana Czarnieckiego.
Założył ją druh K. Tyborski, który został także drużynowym.
Jego przybocznym został F. Hoppe.
Drużyna została podzielona na dwa zastępy – „Lisów” i „Wilków”.
Barwami drużyny były kolor fioletowy oraz krawat z złotą przepaską.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze