– Mam wrażenie, że wszyscy się tego trochę boimy. Może niektórzy sołtysi po prostu nieco mniej – mówił wójt Jacek Warsiński. W gminie Konarzyny przygotowują się do rozpoczęcia pracy z funduszem sołeckim, którym od przyszłego roku dysponować będą sołectwa.
– Mam wrażenie, że wszyscy się tego trochę boimy. Może niektórzy sołtysi po prostu nieco mniej – mówił wójt Jacek Warsiński. W gminie Konarzyny przygotowują się do rozpoczęcia pracy z funduszem sołeckim, którym od przyszłego roku dysponować będą sołectwa.
Ten rok zarówno dla sołtysów, jak i całej gminy Konarzyny jest przełomowy. Na sesji rady gminy, która odbyła się w marcu, po wielu latach wprowadzony został fundusz sołecki. Choć uchwała nie została podjęta jednogłośnie, to ucieszyła sołtysów, którzy wspólnie z mieszkańcami chcą decydować o tym, co zostanie zrobione w miejscowościach. W ubiegłym tygodniu w sali Biblioteki-Ośrodka Kultury w Konarzynach odbyło się spotkanie informacyjne dla sołtysów. – Wszyscy będziemy się tego uczyć – uważa wójt Jacek Warsiński.
Trzeba wykorzystać
Koordynatorką funduszu w gminie została sekretarz Barbara Rydygier, która przedstawiła informacje dotyczące poszczególnych kwot przypadających na sołectwa. Największe, czyli Konarzyny, do dyspozycji będzie mieć 59 550,83 zł. Mieszkańcy Ciecholew będą dysponować środkami 20 961,88 zł. W kasie Zielonej Huty znalazło się 29 596,75 zł. Zielonej Chocinie przypadło 30 370,91 zł. Sołectwo Żychce w kasie ma 33 765,30 zł, a Kiełpin – 21 676,49 zł. Kwota do wykorzystania zależna jest od liczby mieszkańców.
Ważne jest to, że wszystkie środki trzeba wykorzystać w danym roku budżetowym, bo inaczej przepadną. – Przejdą one do wolnych środków gminy na kolejny rok, a nie do funduszu sołeckiego – podkreślała Rydygier.
Świetlice i drogi
Zgodnie z prawem pieniądze z funduszu sołeckiego mogą być wydatkowane tylko na zadania własne gminy. Formalnie więc nie można zorganizować za nie np. wycieczki dla mieszkańców. – Dopiero gdy pojawią się konkretne pomysły, to będzie można powiedzieć, czy kwalifikują się one do funduszu czy nie. Chciałbym, byście państwo te środki – choć są one bardzo małe – wydali na inwestycje – mówił wójt.
Sołtysi mają czas do końca września, by wspólnie z radą sołecką ustalić, na co będą chcieli wydać pieniądze. Stosowne uchwały trzeba będzie podjąć wraz z mieszkańcami na zebraniu sołeckim. Wśród pomysłów pojawiały się najczęściej drobne inwestycje. Maria Szyca z Kiełpina dopytywała, czy będzie można założyć fotowoltaikę na świetlicy wiejskiej. Iwona Wysocka natomiast była zainteresowana m.in. wymianą linoleum na kafelki w świetlicy. Pytania dotyczyły też inwestowania w drogi, np. zakupu kruszywa.
Materiał archiwalny. Artykuł ukazał się w „Czasie Chojnic” 29 lipca 2021, nr 30/996.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!