Reklama

Pies pogryzł dziecko w Fosie Miejskiej. Właściciel dostał mandat

W środę, 24 czerwca 2026 roku, w Fosie Miejskiej w Chojnicach doszedł do pogryzienia małoletniej dziewczynki przez psa. 41-letni właściciel czworonoga, mieszkaniec Chojnic, puścił zwierzę ze smyczy i stracił nad nim kontrolę. Dyżurny Straży Miejskiej przyjął zgłoszenie od matki pokrzywdzonej, a operator monitoringu zabezpieczył nagranie i pomógł ustalić tożsamość mężczyzny. Sprawca został ukarany mandatem karnym, a o sprawie powiadomiono Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Chojnicach.

Oko miejskiego monitoringu nie zawiodło

Zgłoszenie o niebezpiecznym incydencie wpłynęło do dyżurnego chojnickiej straży miejskiej bezpośrednio od matki poszkodowanego dziecka. Kobieta poinformowała, że jej małoletnia córka została zaatakowana przez czworonoga w popularnym miejscu spacerowym. Do akcji natychmiast wkroczył operator monitoringu miejskiego. Szybkie przejrzenie zapisów z kamer pozwoliło na odtworzenie przebiegu całego zdarzenia oraz błyskawiczne zidentyfikowanie właściciela czworonoga, który próbował uniknąć odpowiedzialności.

Cena za puszczenie czworonoga samopas

Ustalenia funkcjonariuszy jednoznacznie wskazały, że winę za atak ponosi 41-letni mieszkaniec Chojnic. Mężczyzna wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością i nienależycie opiekował się swoim psem, pozwalając mu na swobodne bieganie bez jakiejkolwiek smyczy czy kagańca. Nadmiar swobody i brak nadzoru doprowadziły do momentu, w którym zwierzę rzuciło się na dziewczynkę. Właściciel na miejscu został rozliczony przez mundurowych i przyjął mandat karny. To jednak nie koniec jego problemów, ponieważ urzędnicy przekazali już kompletną dokumentację do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Chojnicach, który wdroży procedury epidemiologiczne.

Reklama

Bolesne zastrzyki i widmo sądowego procesu

To zdarzenie dobitnie pokazuje, dlaczego w całych Chojnicach obowiązuje bezwzględny zakaz puszczania psów luzem. Konsekwencje takiego zachowania mogą ciągnąć się za poszkodowaną przez długie miesiące. Młoda pacjentka, nawet jeśli rany nie okażą się głębokie, może zostać poddana bolesnej i długotrwałej serii zastrzyków chroniących przed wścieklizną – informują służby miejskie. Co więcej, mandat karny nie zamyka sprawy ostatecznie. Opiekunowie pogryzionej dziewczynki mają pełne prawo, aby złożyć pozew do sądu cywilnego i żądać od 41-latka wysokiego zadośćuczynienia oraz pokrycia kosztów ewentualnego leczenia.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości