Most w Rolbiku jest w opłakanym stanie. Sołtys Eugeniusz Pastwa nie może się doprosić w urzędzie miejskim o gruntowny remont. – Chcielibyśmy, żeby nasz most wyglądał jak ten w Kaszubie – mówi sołtys.
Most w Rolbiku jest w opłakanym stanie. Sołtys Eugeniusz Pastwa nie może się doprosić w urzędzie miejskim o gruntowny remont. ? Chcielibyśmy, żeby nasz most wyglądał jak ten w Kaszubie ? mówi sołtys.
Eugeniusz Pastwa nie pamięta, kiedy był przeprowadzony gruntowny remont mostu w Rolbiku. – Co roku coś robią. Wymienią pięć belek i myślą, że jest zrobione – mówi.
Bieżące nie pomagają
Dodaje, że wymiana części mostu nie pomaga, ponieważ nowe belki przybijane są gwoździami do starych, znajdujących się pod spodem i kładka się obluzowuje. – Kiedyś sam naprawiałem, bo jedna belka się złamała. Ludzie mówili: „Sołtys, nie damy ci żyć!”, bo się obawiali o bezpieczeństwo dzieci – mówi sołtys Rolbika.
Codziennie mostem przejeżdża wiele samochodów. Jeśli nie są to auta mieszkańców, to z mostu korzystają turyści. – Przyjezdnych jest bardzo wielu – mówi Eugeniusz Pastwa. Sołtys byłby skłonny, za zgodą mieszkańców, przeznaczyć część funduszu sołeckiego na most. Przypomnijmy jednak, że pieniądze z funduszu na 2012 są już podzielone. Natomiast następny będzie w 2013.
Burmistrz Brus Witold Ossowski mówi, że w tym roku most na pewno nie będzie gruntownie remontowany ze względu na brak środków.
Ujęty w budżecie
– Był na bieżąco naprawiany – tłumaczy. – W tym roku zrobiliśmy dwa mosty: jeden w Kaszubie, a drugi w Windorpiu – tłumaczy Witold Ossowski. Koszty remontu generalnego nie są małe. – Minimum 30 tys. zł – dodaje burmistrz Brus. Nie chce jednak czekać na pieniądze z funduszu sołeckiego. – Zdaję sobie sprawę ze złego stanu mostu i do 2013 roku nie będę czekał – mówi. Jest duże prawdopodobieństwo, że obiekt będzie remontowany w przyszłym roku. – Most będzie uwzględniony podczas konstruowania przyszłorocznego budżetu – zapewnia burmistrz Brus.
Włodarz jeszcze nie wie, czy most będzie betonowy, drewniany czy metalowy. Jest jeszcze czas do namysłu. – Nie lubię robić czegoś po trochu. Ten most musi być zrobiony kompleksowo – mówi Witold Ossowski.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!