Reklama

To będzie bardzo trudna zgoda

21/10/2011 11:44

Na ratuszowym spotkaniu władz miasta i gminy wójt Zbigniew Szczepański pokazał, że nie zamierza ulegać Arseniuszowi Finsterowi. Wydaje się, że o zgodę pomiędzy włodarzami będzie bardzo trudno.

Na ratuszowym spotkaniu władz miasta i gminy wójt Zbigniew Szczepański pokazał, że nie zamierza ulegać Arseniuszowi Finsterowi. Wydaje się, że o zgodę pomiędzy włodarzami będzie bardzo trudno.

W czwartek do ratusza przyszła spora reprezentacja gminy Chojnice. Wójt pojawił się w asyście swojej zastępczyni, przewodniczącego rady, dyrektorów wydziałów, prawnika i radnych. Po stronie burmistrza usiedli również radni i prawnik. Arseniusz Finster i Zbigniew Szczepański podali sobie kurtuazyjnie ręce, ale już podczas debaty widać było, że emocje i nerwy grają wiodącą rolę.

Reklama

Dwaj pokłóceni panowie

Szczególne emocje wywołała dyskusja o MZK. Burmistrzowi puszczały nerwy, a wójt mówił, że uniesione wypowiedzi Finstera nie budują przyjaznej atmosfery. Arseniusz Finster był przekonany, że gmina zaakceptuje jego wizję finansowania MZK, ale tak nie było. – Po co przyszliście, skoro macie już wyrobione zdanie? – mówił podniesionym głosem. Wójt raczej stonowanie odpowiadał, że jeszcze nie mają ostatecznej opcji.

Przed spotkaniem

Czwartkowe zebranie w ratuszu rozpoczęło się w dobrej atmosferze. – Mam nadzieję, że będziemy się częściej spotykali. Na przykład co miesiąc – mówił burmistrz. – Musimy nadrobić zaległości. Gmina Chojnice chce używać języka pokoju, a nie wojny – stwierdził wójt.

Reklama

Po spotkaniu

24 godziny po czwartkowych rozmowach obaj panowie nie byli już tak mile do siebie usposobieni. – Dobrze, że w ogóle doszło do tego spotkania. Nie może być jednak tak, że nasi partnerzy przychodzą na dyskusję z wyrobionym wcześniej zdaniem – mówił Arseniusz Finster. – My chcemy być dla gminy partnerem, a nie firmą świadczącą usługi – dodawał burmistrz. – To byłby wielki błąd, gdyby miasto i gmina miały oddzielne komunikacje. Teraz mamy ostatnią szansę, żeby uchronić naszą współpracę – ostrzegał Finster.

Reklama

– Po tym spotkaniu mam mieszane uczucia – mówił w piątek Zbigniew Szczepański. – To jakiś bajer, że gmina przez lata była pasożytem i czerpała z miasta pełnymi garściami – mówił wójt. – Ubolewam, że burmistrz pojmuje partnerstwo przez pryzmat swojego dyktatu i stawiania ultimatum gminie Chojnice. To nie do przyjęcia – dodawał wójt.

Co dalej?

Czy spotkanie zbliży do siebie obu samorządowców? – Teraz widzę, że nie będziemy mogli spotykać się z wójtem sam na sam, żeby rozmawiać o współpracy. Tak się nie da. Będziemy spotykali się więc publicznie. Jednak jestem przekonany, że będą to trudne rozmowy – zapowiada Arseniusz Finster. – Czekają nas spotkania robocze. Specjalnie powołane komisje będą się zbierały. Rozmawiać musimy nie tylko o MZK, ale też o innych problemach – mówił Zbigniew Szczepański.

Reklama

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo czaschojnic.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości